Zmiany klimatyczne powodują znaczące zmiany w fitoplanktonie w oceanach na całym świecie. W nadchodzących dekadach zmiany te wpłyną na kolor wody, intensyfikując niebieską i zieloną barwę oceanów. 

Naukowcy opracowali globalny model, który symuluje wzrost i interakcję różnych gatunków fitoplanktonu lub glonów. Dodatkowo sprawdzili, w jaki sposób mieszanka gatunków w różnych miejscach zmieni się wraz ze wzrostem temperatury na całym świecie. Naukowcy symulowali także sposób, w jaki fitoplankton absorbuje i odbija światło, a także zmienia kolor oceanu.

Korzystając z tego modelu badacze przewidują, że do roku 2100 ponad 50 procent oceanów zmieni kolor. Badanie sugeruje, że niebieskie regiony, takie jak obszary podzwrotnikowe, staną się jeszcze bardziej niebieskie. Niektóre regiony, które dzisiaj są bardziej zielone, takie jak bieguny, mogą stać się jeszcze bardziej zielone, ponieważ wyższe temperatury spowodują przyrost bardziej zróżnicowanego fitoplanktonu.

Czytaj też: Kolonizacja Ameryki doprowadziła do ochłodzenia klimatu

Kolor oceanu zależy od interakcji światła słonecznego z tym, co znajduje się w wodzie. Same cząsteczki wody pochłaniają prawie całe światło słoneczne, z wyjątkiem niebieskiej części widma, która jest odbijana z powrotem. W związku z tym stosunkowo jałowe rejony otwartego oceanu wyglądają na ciemnoniebieskie. Jeśli w oceanie są jakieś organizmy, mogą one absorbować i odbijać różne długości fal światła, w zależności od ich indywidualnych właściwości.

Od późnych lat dziewięćdziesiątych satelity dokonują ciągłych pomiarów koloru oceanu. Naukowcy wykorzystali te pomiary do obliczenia ilości chlorofilu, a co za tym idzie, fitoplanktonu w danym regionie oceanicznym. Ale Stephanie Dutkiewicz twierdzi, że chlorofil niekoniecznie odzwierciedla poziom zmian klimatu. Wszelkie znaczące wahania w chlorofilu mogą być spowodowane globalnym ociepleniem, ale mogą również wynikać z okresowych zmian w chlorofilu z powodu naturalnych zjawisk pogodowych.

Zespół odpowiedzialny za badanie zmodyfikował model komputerowy, którego używał w przeszłości do przewidywania zmian fitoplanktonu wraz ze wzrostem temperatury i zakwaszaniem oceanów. Model ten pobiera informacje o fitoplanktonie, takie jak to, co konsumuje i jak rośnie. Następnie włącza tę informację do fizycznego modelu symulującego prądy oceaniczne i mieszanie wody. Tym razem naukowcy dodali nowy element do modelu, który nie został uwzględniony w innych technikach. Chodzi o zdolność do oszacowania konkretnych długości fal światła, które są pochłaniane i odbijane przez ocean, w zależności od ilości i rodzaju organizmów w danym regionie.

Biorąc pod uwagę przewidywane wzrosty temperatury oceanów, naukowcy odkryli, że fale światła w niebiesko-zielonym zakresie zareagują najszybciej. Zgodnie z modelem zmiany klimatu już wpływają na skład fitoplanktonu, a co za tym idzie – kolor oceanów. Pod koniec stulecia nasza niebieska planeta może więc wyglądać odrobinę inaczej.

[Źródło: phys.org]

Czytaj też: Zmiany klimatu mogą wywoływać silniejsze fale oceaniczne

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej