Speedkore, czyli firma z Wisconsin zaprezentowała niedawno samochód Dodge Charger, który Dodge Chargerem nie jest. Może i wygląda jak klasyk z 1970, ale poza nazwą (Evolution) różni się czymś jeszcze…

Firma twierdzi bowiem, że specjalnie dla tego samochodu zaprojektowała podwozie składające się ze stalowej ramy ”drabinowej” i aluminiowej płyty podłogowej. Cała karoseria jest wykonana z włókna węglowego i aluminium, co w połączeniu ze wspomnianą ”stalową klatką” zapewnia oryginalność modelowi Evolution. Tiaa, jasne. Sam silnik V8 został z kolei zapożyczony z Dodge Challenger Demon i jest 6-litrową bestią ze zmodyfikowanym mniejszym kołem napędowym do dmuchawy, nowymi wtryskami paliwa, układem smarowania suchym zbiornikiem i niestandardowym wlotem i kolektorem wydechowy zaprojektowany przez Speedkore. Przekłada się to na całe 966 koni mechanicznych z napędem na tylne koła, z których wszystkie zarządzane są przez sześciobiegową manualną skrzynie biegów Tremec T-56.

Wiceprezes Speedkore, Dave Salvaggio, twierdzi, że Evolution waży około 1451 kilogramów, co przekłada się oczywiście na osiąganą przez niego prędkość. Jego wyposażenie uzupełniają cewki Penske, hamulce Brembo z sześciotłoczkowymi zaciskami z przodu i z czterema tłokami z tyłu oraz kute kołaHRE zapakowane w opony Michelin Pilot Sport Cup 2. Nie wiadomo jeszcze, czy Evolution będzie dopuszczony do ruchu ulicznego, ale Salvaggio twierdzi, że został stworzony, aby być „uległym” na drogach.

Czytaj też: Roadster nowej generacji od Tesli na nowych zdjęciach

Źródło: Popularmechanics

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!