Droga Mleczna zderzy się z inną galaktyką. Wiemy, jak może to wyglądać

astronomia

Supermasywne czarne dziury znajdujące się w centrum Drogi Mlecznej oraz galaktyki Andromedy w przyszłości zbliżą się do siebie na tyle, by wzajemnie się pochłonąć.

Sam fakt, iż galaktyka Andromedy znajduje się na kursie kolizyjnym z Drogą Mleczną nie jest szczególnie zaskakująco i wiadomo o tym od dawna. Bardziej tajemniczy wydawał się los centralnych czarnych dziur obu tych galaktyk, jednak i tutaj pojawiły się nowe informacje, które są dostępne na łamach Astronomy & Astrophysics.

Zdaniem autorów badania, Droga Mleczna i Andromeda połączą się w jedną gigantyczną galaktykę eliptyczną. Miałoby to nastąpić za około 10 miliardów lat. W kolejnym etapie łączenia centralne czarne dziury zaczną krążyć wokół siebie w grawitacyjnym tańcu, by ostatecznie zderzyć się po upływie ok. 17 milionów lat.

Co ciekawe, fale grawitacyjne wyemitowane tuż przed tym zderzeniem będą miały moc rzędu 10 kwintylionów Słońc. W efekcie jakakolwiek cywilizacja (zaawansowana podobnie do naszej) znajdująca się w promieniu 3,25 mln lat świetlnych od Ziemi byłaby w stanie wykryć to zjawisko.

Droga Mleczna i galaktyka Andromedy zbliżają się do siebie o 116 km w każdej sekundzie

Galaktyka Andromedy zbliża się w stronę Drogi Mlecznej z prędkością około 116 kilometrów na sekundę. Wcześniejsze symulacje pozwalały sądzić, że do zderzenia dojdzie znacznie wcześniej, bo za ok. 4-5 miliardów lat. Nowe analizy sugerują jednak inny rozwój sytuacji: zbliżenie obu galaktyk za około 4,3 miliarda lat, a następnie całkowite połączenie po upływie 6 kolejnych miliardów lat.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News