Ze sporym opóźnieniem, ale lepsze to, niż nic. Ducati wprawdzie już wcześniej wspominał o swoim elektrycznym motocyklu, ale dopiero teraz szef firmy, Claudio Domenicali powiedział uczestnikom hiszpańskiej imprezy, że „przyszłość jest elektryczna”, a firma „nie jest daleko od produkcji” swojego własnego dwukołowego pojazdu elektrycznego.

Problem leży niestety w tym, że nadal nie mamy nawet najmniejszych szczegółów na temat elektrycznego motocykla tej firmy. Przy tej delikatnej zapowiedzi Domenicali poskąpił jakichkolwiek wskazówek na temat tego, jak miałaby wyglądać ich wizja na ten sprzęt. Oczywiście możemy z miejsca założyć, że firma nie pójdzie na żadne kompromisy i zaoferuje swoim klientom coś z naprawdę górnej półki. Pytanie tylko, kiedy dokładnie?

Wcześniej pojawiały się pogłoski o premierze w 2021 roku, ale Ducati i tak spóźnił się już na tę imprezę. Obecnie swoje motocykle elektryczne oferuje wiele firm, a wkrótce dołączy do nich istna legenda – Harley-Davidson. W przeszłości firma sygnalizowała jednak zainteresowanie tym segmentem koncepcją Zero i kilkoma współpracami. Pozostaje też wątpliwość, czy firma po prostu stworzy swój wariant dwukołowego EV w formie jednostrzałowca, czy może pójdzie w rozwój swojej marki.

Czytaj też: Elektryczne motocykle nowej generacji w planach Zero i Lightning

Źródło: Engadget

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej