Nowe dowody znalezione na terenie Belize pokazują, że Majowie tworzyli rozległe uprawy na terenach podmokłych, zwiększając emisję CO2 i metanu do atmosfery. 

Wcześniejsze badania sugerowały, że zaawansowana infrastruktura miejska i wiejska Majów zmieniła ekosystemy w ważnych dla całego świata lasach tropikalnych. Jednak w pierwszym badaniu łączącym obrazowanie z powietrza wraz z dowodami znalezionymi na terenach podmokłych, naukowcy stwierdzili, że kompleks terenów Birds of Paradise jest pięć razy większy niż wcześniej odkryty. Znaleźli również inny, jeszcze większy obszar na terenie Belize.

Czytaj też: Różowe wodorosty powstrzymają krowy od wytwarzania metanu

Dowody sugerują, że Majowie stanęli w obliczu zmian środowiskowych, w tym rosnącego poziomu morza w okresach przedklasycznym i klasycznym – od 3000 do 1000 lat temu – oraz suszy podczas okresów klasycznych i wczesnopostklasycznych – od 1200 do 900 lat temu. Majowie zareagowali na takie zjawiska, przekształcając lasy w kompleksy pól podmokłych i kopiąc kanały w celu zarządzania wodą.

Duże zmiany populacji spowodowały dalsze rozszerzanie sieci pól i kanałów. Odkryto dowody istnienia wielu gatunków żywności, takich jak kukurydza, a także muszle i kości zwierząt. Naukowcy przypuszczają, że rozszerzenie kompleksów terenów podmokłych wyemitowało do atmosfery CO2, a także metan. Faktycznie, największy wzrost metanu sprzed tysięcy lat łączy się ze rozwojem sieci mokradeł Majów, jak również tych w Ameryce Południowej i Chinach.

[Źródło: phys.org]

Czytaj też: Ludzie mają ogromny wpływ na oceany i lód na Ziemi

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej