WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Dzięki tej etykiecie smartfon ostrzeże nas o zepsutym jedzeniu

Chociaż wypisane daty na produktach spożywczych od lat powstrzymują nas od zjedzenia zepsutych produktów, to w niektórych powodują, że wyrzucamy tak naprawdę jeszcze zdatne do spożycia jedzenie. Przed tym w przyszłości może nas jednak powstrzymać smartfon w połączeniu z elektronicznymi etykietami na pudełkach. 

Czytaj też: Naukowcy zaczęli badać Godzille i doszli do ciekawych wniosków

Prototypowe etykiety zostały opracowane przez zespół naukowców pod wodzą dr Firata Güdera. Naukowo znane jako „papierowe elektryczne czujniki gazu” (PEGS), są wykonane głównie z łatwo dostępnego papieru celulozowego, na którym drukuje się niewielkie elektrody z atramentem węglowym oraz dodaje się chip NFC. Każda z tych etykiet jest przy tym nietoksyczna, biodegradowalna i obecnie kosztuje zaledwie dwa centy, czyli około 10 groszy.

Cały ten miniaturowy system jest zintegrowany z określonym opakowaniem i nieustannie pobiera parę wodną, jaką wydziela żywność. Jeśli obecne są w niej rozpuszczalne w wodzie gazy, związane z psuciem się żywności (amoniak, trimetyloamina lub dwutlenek węgla), to przewodność elektryczna wzrasta, co z kolei z czasem spowoduje wyłączenie się układu NFC przez nadmierną ilość mocy. To jest tym sygnałem, którego użytkownicy otrzymują podczas bezprzewodowego skanowania etykiety. Jeśli aplikacja nie reaguje, to wtedy mają pewność, że dany produkt nadaje się wyłącznie do wyrzucenia.

Chociaż zespół twierdzi, że PEGS mają kilka zalet w stosunku do innych eksperymentalnych etykiet żywności wykrywających zepsucie, to możemy mieć pewne wątpliwości co do ich integracji z produktami. Przecież równego rodzaje żywności zachowują się zapewne inaczej (wydzielają mniej/więcej wspomnianych gazów), co może doprowadzić do pomyłek. Jeśli już się to uda, to z pewnością dopiero za dekadę… może dwie?

Czytaj też: Po trzęsieniu ziemi te balony zapewniły mieszkańcom Peru dostęp do LTE

Źródło: New Atlas