WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Publicystyka

Spędziłem dzień z 5G Plusa. Wymienię kabel na taki Internet

Dosyć długo czekałem na taki test i w końcu mogłem go wykonać. Usiadłem wygodnie w fotelu, podpiąłem cała elektronikę od routera sieci 5G i… korzystałem. Tak zwyczajnie jak co dzień. Do pracy i rozrywki. Sieć 5G Plusa zdała egzamin na bardzo solidną piątkę.

Prawdziwy test działania sieci. Nie latanie z telefonem

Przyznam Wam zupełnie szczerze, że już kompletnie nie kręci mnie bieganie po mieście i bicie rekordów w speedtestach. To wywoływało jakieś emocje jeszcze na etapie wczesnych testów. Ale jako, że miałem już okazję sprawdzać w ten sposób różne sieci i na różnych urządzeniach, w końcu przyszedł czas na coś najzwyczajniej w świecie – normalnego.

Czytaj też: Testujemy 5G Plusa. Sieć spełniła moje oczekiwania

Sieć 5G ma miejscami zastąpić Internet kablowy. Wszędzie tam, gdzie dociągnięcie światłowodu nie będzie możliwe lub z różnych powodów nie będzie opłacalne. Wtedy miejsce sieci kablowej zajmie nadajnik sieci komórkowej. Dlatego też to działanie sieci w typowo domowych warunkach będzie najbardziej miarodajnym testem. Nie bieganie wokół nadajnika z telefonem w ręce.

Miejsce testu nie jest przypadkowe. To kamienica na warszawskim Mariensztacie. Dlaczego tutaj? Z bardzo prostej przyczyny. Wiedziałem, że właśnie w tym miejscu Plus ma zasięg sieci 5G. Czy tutaj jest najszybsza? Wątpię, ale to nie szybkość jest w tym momencie kluczowa.

Sieć 5G Plusa działa lepiej niż mój Internet kablowy

Mam w domu łącze w opcji 300 Mb/s. Kablowe, w bardzo typowym wariancie – światłowód do bloku, a później już jak leci. Internet działa… kapryśnie. Jak działa to działa, jak nie chce to prawie nie działa. O ile w trakcie pracy zmienna prędkość lub opóźnienia jakoś specjalnie mi nie przeszkadzają, tak ping skaczący w okolice 200ms w trakcie grania w Call od Duty to nie jest nic dobrego. Bo moja reakcja na otoczenie przypomina memy z Internet Explorerem.

Sieć 5G Plusa była przez cały dzień, noc i kawałek dnia kolejnego przede wszystkim bardzo stabilna. Co jakiś czas odpalałem speedtest i nieprzerwanie prędkość pobierania wynosiła 210-240 Mb/s. Przy opóźnieniu nieprzekraczającym 20ms. Prędkość wysyłania była zawsze w przedziale 10-20 Mb/s. To właśnie na sprawdzeniu stabilności sieci zależało mi najbardziej. Bo tylko krótkie piki praktycznie przekreślają użyteczność takiego Internetu w codziennym użytkowaniu.

Korzystając z 5G Plusa robiłem w zasadzie wszystko to, co robię na co dzień. Publikowałem materiały na WhatNext, wrzucałem media na serwery redakcji, korzystałem z mediów społecznościowych, czy oglądałem filmy w serwisie YouTube. Netflix i HBO Go też działają jak złoto.

W ciągu 38 minut pobrałem DOOM-a (tego z 2016) roku, ważącego prawie 60 GB. Osiągając przy tym maksymalną, realną prędkość 32,8 MB/s i średnią na poziomie 27,9 MB/s.

Za to Call of Duty: Warzone działało lepiej niż na moim Internecie kablowym. W zasadzie nie ma wieczoru, kiedy przynajmniej jeden mecz pójdzie na starty przez nagłe zacięcie się Internetu. Przez pełne trzy godziny grania na 5G gra działała perfekcyjnie przez praktycznie cały czas. Również w wersji mobilnej na smartfonie.

Domowa sieć 5G na speedtestach

Poniżej możecie zobaczyć kilka pomiarów wykonanych w różnym czasie.

A tak wypadła sieć 5G Plusa w pomiarze certyfikowanym narzędziem UKE. Oczywiście sam pomiar nie był certyfikowany, ponieważ ciągle mówimy o Internecie mobilnym, ale był przeprowadzany po podłączeniu router do komputera kablem.

Kilka słów o sprzęcie

W trakcie testów korzystałem z routera Huawei CPE Pro 2 5G, laptopa Lenovo Yoga S940 oraz komputera stacjonarnego podłączonego do routera kablem. Szybkość przesyłania danych po kablu oraz Wi-Fi 5 GHz była praktycznie taka sama.

Router Huaweia jest bardzo prosty w obsłudze. W zasadzie kilka chwil po podłączeniu jest gotowy do użycia. Musimy tylko spisać hasło do Wi-Fi z obudowy lub w prosty sposób je zmienić. Panel administracyjny uruchamia się automatycznie od razu po pierwszym połączeniu i włączeniu przeglądarki internetowej.

Podłączając router na pusto trafiłem w panelu administracyjnym na możliwość ręcznego ustawienia łączenia się tylko z siecią 5G. Co przy sieciach NSA (non-standalone) raczej nie jest możliwe, bo za inicjowanie połączenia odpowiada sieć LTE. Wątpliwości bardzo szybko zostały rozwiane. W zasadzie same się rozwiały. Po włożeniu karty SIM i automatycznym pobraniu ustawień sieciowych Plusa, routera sam domyślnie ustawia automatyczny priorytet dla sieci 5G. Czyli o ile tylko trafi w okolicy na sieć 5G, przyczepia się do niej jak koala do drzewa i utrzymuje połączenie.

Sam router jest całkiem spory, jeśli porównamy go z kieszonkowymi routerami LTE. Jest wysokości półlitrowej puszki napoju. Biały z daleka może wyglądać jak futurystyczny odświeżacz powietrza. Efektownym dodatkiem jest podświetlenie dolnej krawędzi obudowy sygnalizujące stan połączenia.

Warto też dodać, że router jest naprawdę… dobry. Nawet niekoniecznie w sieci 5G. LTE Plusa na smartfonach wyciąga u mnie ok 15-20 Mb/s. W tym samym miejscu router bez problemu osiąga wyniki w okolicach 35 Mb/s. W sieci 5G podłączyłem do niego jeden komputer po Wi-Fi, jeden po kablu oraz w sumie pięć smartfonów, również po Wi-Fi. Na każdym z nich uruchomiłem jakiś film i naprzemiennie uruchamiałem różne strony internetowe. Spowolnienia działania nie zauważyłem na żadnym z nich.

Sieć 5G Plusa już dzisiaj jest dobrą alternatywą dla Internetu kablowego

Tak działająca sieć 5G Plusa, nawet gdyby była o 100 Mb/s wolniejsza, jest dobrą alternatywa dla Internetu kablowego. Jeśli mój Internet domowy miałby problemy z osiągnięciem prędkości kilkudziesięciu megabitów na sekundę, a w okolicy byłaby dostępna sieć 5G Plusa, bardzo poważnie rozważałbym zmianę.

W miarę upowszechnienia się urządzeń działających w 5G, prędkość Internetu oczywiście zacznie powoli spadać. Przynajmniej w obecnych sieciach uruchomionych na częstotliwościach LTE. Choć w przypadku Plus, który oferuje najszersze pasmo ze wszystkich operatorów, powinno to zdarzyć się zdecydowanie najpóźniej.

Zanim jednak to nastąpi czeka nas co najmniej kilkanaście miesięcy działania sieci 5G z prędkością kilkuset megabitów na sekundę. W niektórych lokalizacjach będzie to nawet 400-500 Mb/s, ale powiedzmy sobie szczerze, 150-250 Mb/s to więcej niż komfortowa prędkość. Bardziej niż ona liczy się stabilność. A ta stoi na wzorowym poziomie.

Dlatego też jeśli masz problemy z Internetem, warto sprawdzić czy w okolicy Plus nie ma ma, albo czy może ma w planach budowę sieci 5G. Już teraz będzie to bardzo mocna alternatywa, a w miarę jej dalszego rozwoju powinno być tylko lepiej.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News