Ziemia jest – jak na razie – jedynym miejscem we Wszechświecie, w którym znajduje się życie, dlatego oczywistym jest, że szukając życia pozaziemskiego, astronomowie skupiają się na planetach podobnych do Ziemi. Naukowcy twierdzą, że przygotowali najdokładniejsze jak dotąd szacunki dotyczące tego, jak powszechne są tego typu obiekty. 

Czytaj też: Organizmy pozaziemskie mogą myśleć nie jak ludzie

Według symulacji potencjalnie nadające się do zamieszkania egzoplanety podobne do Ziemi można znaleźć średnio wokół jednej na cztery gwiazdy podobne do Słońca. Planety te miałyby rozmiary od 0,75 do 1,5 razy większe niż Ziemia, a ich „rok” powinien trwać od 237 do 500 dni. Taki okres okrążania gwiazd oznaczałby, że znajdują się one w tzw. strefie zamieszkiwalnej, w której panują odpowiednie temperatury. Aby dojść do tych wniosków, badacze stworzyli symulacje różnych wirtualnych „wszechświatów”. Następnie ustalili, jaki procent planet w tych symulowanych wszechświatach byłby wykrywalny z użyciem obecnie stosowanych urządzeń. Następnie porównali te liczby z tym, ile egzoplanet faktycznie udało się namierzyć.

I choć jedna na cztery gwiazdy wydaje się dość pewnym wynikiem, zespół odpowiedzialny za badanie zaznacza, że wciąż trzeba mieć na uwadze pewien margines błędu. Być może wokół jednej z 30 gwiazd znajduje się planeta podobna do Ziemi – ale równie dobrze może tak być w przypadku zaledwie 2 czy 3 gwiazd.

[Źródło: newatlas.com; grafika: NASA]

Czytaj też: NASA zamierza zwiększyć skuteczność poszukiwań życia pozaziemskiego

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej