WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Egzoszkielet Guardian XO Max zwiększa siłę operatora dwudziestokrotnie

Ludzkość czeka zapewne jeszcze długa droga do czasów, w których to egzoszkielety będą powszechne, ale firmy pokroju Sarcos Robotics przyśpieszają ten proces. Tym razem zapowiedziano egzoszkielet Guardian XO Max, który jest nie tylko wyjątkowy, ale również realny, bo ma zadebiutować na początku 2020 roku.

Najpierw trzeba zdecydowanie zacząć od tego, że Guardian XO Max będzie pierwszym na świecie egzoszkieletem przemysłowym, obejmującym całe ciało i napędzanym wyłącznie przez baterie na pokładzie. To właśnie ten problem wspominają najgorzej jego autorzy, bo stanęło przed nimi niemałe wyzwanie zoptymalizowania zużycia energii. Było to podstawą dla skomercjalizowania Guardiana, ponieważ ten po prostu musiał być praktyczny, operując wystarczająco długo na jednym ładowaniu. Mowa aż o ośmiu godzinach nieprzerwanej pracy, a na dodatek takiej konstrukcji baterii, która umożliwi operatorom wymianę ogniw w terenie.

Najmocniejszą stroną The Guardian XO Max ma być stopień, w jakim wspomoże noszącego. Firma zapewnia, że operator podnoszący 45-kilogramowy przedmiot odczuje go tak, jakby ważył jedynie 2,2 kilogramów. Ponadto egzoszkielet ma być bardzo responsywny i funkcjonować intuicyjnie, przystosowując się do każdego pracownika. Sarcos Robotics również, że ten wynalazek w znacznym stopniu zwiększa produktywność pracownika, czyniąc go atrakcyjną cenowo propozycją dla firm budowlanych i produkcyjnych. Na ten moment nie poznaliśmy jednak ceny Guardian XO Max, choć to bardzo prawdopodobne, że początkowo będą dostarczane w ramach usługi Robotics-as-a-Service (RaaS).

Czytaj też: Egzoszkielety CLOi od LG przeżywają zmiany przed prezentacją na CES

Źródło: NewAtlas