WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Po godzinach

Elon Musk chce produkować swoje własne cukierki

Trudno doszukiwać się w tym jakiegoś głębszego sensu. Elon Musk, miliarder uznawany przez wielu za wielkiego wizjonera spróbuje zrewolucjonizować rynek cukierków… ale czy na pewno?

Tak przeczytamy przynajmniej na jego Twitterze, na którym to od kilku dni spiera się z inwestorem Warrenem Buffettem. „Startuje z firmą cukierniczą i będzie to coś wspaniałego” twierdzi Elon, potwierdzając jednocześnie swój – wydaje się – bezsensowny plan. Może planuje rozpocząć produkcję specjalnych słodyczy w podróże kosmiczne? A może chce zachęcić klientów do kupna swoich produktów garścią cukierków? Chyba każdy pamięta te promocje, w ramach których można było kupić lodówkę wypełnioną puszkami napoju XYZ. Bądź co bądź, ale samochód Tesli wypełniony po brzegi cukierkami „Musk” byłby niezłą reklamą. Zupełnie jak swojego czasu miotacze ognia od Boring Company, które (żeby ominąć prawo) zostały nazwane „Not A Flamethrower„.

Jednak zapewnienia Elona Muska zawsze trzeba przyjmować z pewną dozą dystansu… albo na własną rękę spróbować poznać temat od środka. Tak też zrobiłem i to całkiem prawdopodobne, że całe to zamieszanie z produkcją cukierków jest zwykłym przytykiem w stronę znanego inwestora Warrena Buffetta. Ten (jak się okazało) lubi wspierać jedną z firm produkujących słodycze i wypowiadać się, że kryptowaluty to zło wcielone. Elonowi działa również na nerwy propagowaniem terminu „fosy„, odnoszącego się do budowania przewagi firmy nad konkurencją, które według naszego wizjonera prowadzi do niezdrowego oligopolu na rynku. Na potwierdzenie tego wystarczy podrzucić te dwa „twitty”:

Źródło: Twitter