WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Po godzinach

Elon Musk nie polubił szkoły swoich dzieci, więc założył własną

Szkółka, stworzona przez popularnego właściciela Tesli i SpaceX nazywa się Ad Astra, co oznacza “do gwiazd”. Jest maleńka i powstała w sekrecie, bez ogłaszania się w mediach, bez reklam, czy strony internetowej. Według matki jednego z uczeszczających tam dzieci jest “bardzo eksperymentalna”, chodzą tam zaś głównie pociechy pracowników SpaceX.

Sam Elon Musk w jednym z wywiadów wyjaśnił, że jest tam na razie czternaścioro uczniów (w tym wszyscy jego synowie), liczba ta we wrześniu ma wzrosnąć do dwudziestu. Jego wizja nauki jest dość oryginalna, usunął on mianowicie klasy jako takie, zaś wszystkie dzieci uczą się wspólnie tych samych rzeczy. Nauka zaś odbywa się nie przez “wkuwanie”, tylko poprzez konstruktywne rozwiązywanie problemów. Jak to ujął twórca:

Załóżmy, że chcesz się nauczyć jak działają silniki. Tradycyjne podejście opiera się głównie na nauce sposobu działania śrubokrętów i kluczy francuskich. A tak trudno się przyswaja wiedzę. O wiele większy sens ma pokazanie silnika i wyjaśnienie w jaki sposób rozkręcić go na części. Dzięki czemu od razu w praktyce wiadomo do czego służy śrubokręt. I dzieje się wtedy ważna rzecz: od razu rozumiemy znaczenie narzędzi.

Według Muska, Ad Astra jak na razie dobrze spełnia swoją rolę. Dzieci uwielbiają tam chodzić. Jest to dla niego bardzo ważne, gdyż on sam w swojej południowoafrykańskiej szkole był kimś nad kim podobno znęcano się niemiłosiernie, np. kiedyś zepchnięto go ze schodów. Innym razem pobito tak mocno, że wylądował w szpitalu. Ucieczką od tego okazały się komputery i biznes, dzięki czemu twórca Tesli ostatecznie osiągnął wielki sukces.

https://www.youtube.com/watch?v=3UxL-0–oQo

[źródło: businessinsider.com, zdjęcie: financialpost.com]