WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

We Francji można sprawdzić promieniowanie 5G na testowych nadajnikach

We Francji można sprawdzić promieniowanie 5G na testowych nadajnikach

Francuska ANFR (L’Agence nationale des fréquences) uruchomiła możliwość podglądu poziomu emisji PEM testowych stacji bazowych sieci 5G. To ciekawie rozwiązanie, które powinno, a raczej mogłoby, uspokoić nastroje społeczne wrogo nastawione do sieci piątej generacji.

Genialny w swojej prostocie pomysł na uspokojenie komórkosceptyków

Francuska agencja ANFR pozwala na specjalnej stronie internetowej śledzić poziomy PEM na testowych stacjach bazowych sieci 5G. Na razie w Marsylii i Nantes.

Urządzenia pomiarowe są zamontowane w odległości 150 metrów od nadajników, a dodatkowo wychwytują też pola elektromagnetyczne emitowane przez inne urządzenia, takie jak nadajniki FM, czy telewizję naziemną. Pomiary są wykonywane co dwie godziny, a prezentowany jest poziom mocy PEM w voltach na metr. Francuska norma, podobnie jak w Polsce, wynosi 61 V/m. Aktualnie na trzech stacjach w Marsylii wyniki to 0,67, 0,96 oraz 1,71 V/m.

Czytaj też: Czy można samodzielnie zmierzyć PEM? Można, tylko mało kto potrafi to zrobić

Dzięki temu każdy będzie mógł się przekonać o tym, jak w praktyce wygląda promieniowanie z nadajników sieci 5G. Choć zapewne kwestią czasu jest pojawienie się głosów, że wyniki są fałszowane, zakłamane, albo że pomiar co dwie godziny to żaden pomiar, bo stacje co dwie godziny mają zmniejszaną moc. Ludzka fantazja w końcu nie zna granic.

Pomiary w czasie rzeczywistym to wielkie przedsięwzięcie. W Polsce dopiero za kilka lat

W Polsce w 2020 roku ma wystartować system SI2PEM. Za jego pomocą będzie można sprawdzić poziomy emisji PEM w dowolnym miejscu w kraju. Będą to jednak w pierwszej fazie wyniki prezentowane na podstawie symulacji. Do wyliczeń posłużą historyczne pomiary PEM oraz informacje o mocach, z jaką pracują stacje bazowe.

Czytaj też: Do skrzynek trafiają ulotki z ofertą pomiaru elektrosmogu

Pomiary rzeczywiste są we wstępnych planach, ale to perspektywa nawet kilku lat. To nie tylko kosztowne, ale też trudne do realizacji przedsięwzięcie. Wymaga ono pokrycia całego kraju tysiącami urządzeń pomiarowych. Każde z nich musi być odpowiednio skalibrowane i ustawione tak, aby dokonywało prawidłowego pomiaru.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News