Zawsze na oficjalne testy producentów powinniśmy spoglądać z dawką rozsądku, więc zalecam to również w przypadku wydajnościowego pojedynku GeForce RTX 2080 vs GTX 1080 prosto od Nvidii.

Po oficjalnej zapowiedzi najnowszych kart GeForce RTX mogliśmy się spodziewać całkiem rychłych testów wydajności. Oczywiście tych niezależnych. Niestety wychodzi na to, że garstka testerów, która otrzymała swoje egzemplarze nie może ich przetestować, bo… nie ma jeszcze odpowiednich sterowników. Dlatego też do tej pory nie otrzymaliśmy żadnych przecieków od osób trzecich, a jeśli już, to nie były zbyt dokładne. Potwierdza to przykład Shadow of the Tomb Raider, który nie osiągnął nawet 60 FPSów działając na modelu GeForce RTX 2080 Ti! Wszystko wskazuje na to, że dopiero w pierwszych dniach września testerzy otrzymają grafiki do sprawdzenia.

Nvidia zapewne zdecydowała się wziąć sprawy we własne ręce po przeciekach o niskiej wydajności. Ujawniła więc powyższy wykres, który wskazuje, że RTX 2080 jest o średnio 40-50% wydajniejszy od GTX 1080 w 4K. Wynik zdecydowanie zawyża dorzucenie do porównania technologii renderowania DLSS, która czerpie korzyści z SI. Jednostki do obliczeń z nią związanych posiada oczywiście jedynie nowa generacja. Ta w porównaniu z wykorzystaniem DLSS przewyższa GTX 1080 aż dwukrotnie. Najważniejsze jest jednak to, że umożliwia granie w 4K przy zachowaniu płynności 60 FPS. Będzie więc to dobra karta przetargowa dla Nvidii.

Dlaczego karty RTX Founders Edition zostały podkręcone?

Źródło: TechPowerUp
Zdjęcia: Nvidia

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej