WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Głowice nuklearne W76-2 Stanów Zjednoczonych do kontrowania wrogów już w oceanie

Gdzieś w głębi Oceanu Atlantyckiego okręt podwodny USS Tennessee kontynuuje swoje czekanie, odstraszając wrogów od rozpoczęcia niespodziewanego ataku na USA. Tym razem ma jednak coś specjalnego.

Na jego pokładzie znalazła się bowiem ostatnio (ponoć od ostatnich dni grudnia) głowica nuklearna W76-2. Zazwyczaj okręty podwodne z pociskami balistycznymi, do których USS Tennessee się zalicza, wypływają w morze z 20 pociskami Trident II D-5, z których każdy zawiera 4-5 głowic W76 lub W-88.

Każda głowica W76 ma wybuchową wydajność 90 kiloton, a W-88 455 kiloton. Dla porównania bomba atomowa zrzucona na Hiroszimę miała zaledwie 16 kiloton. Jednak W76-2 wcale nie powala swoją mocą – tak naprawdę jest to głowica o mocy 5 kiloton.

To nic innego, jak zmodyfikowana W72, za którą stoi następująca logika. USA twierdzi, że zapewni to państwu możliwość „wymiany” wystrzałów słabej broni nuklearnej, której nie można skontrować przy ewentualnym ataku ze strony przeciwników.

Teoretycznie wiedza o spoczywających w głębinach 12 okrętów tego typu powinna powstrzymać ich przed wystrzeleniem własnej broni nuklearnej – a może nawet rozpoczęciem samej wojny konwencjonalnej.