Reklama

God of War Rangarok gwoździem do trumny PS4?

god of war ragnarok

Posiadacze PlayStation 5 mogli już zapomnieć, jaka zabawa towarzyszyła im przy ogrywaniu gier na PlayStation 4. Sprzęt Sony zachowuje się dalej tak samo – jest niesamowicie głośny.

God of War Rangarok wyciska z PS4 co się da

PlayStation 4 było świetną konsolą. Masa doskonałych gier przyciągnęła do sprzętu miliony graczy, ale była pewna sprawa, która z czasem stawała się coraz bardziej uciążliwa. Czy to pierwsze PS4 czy wersja Slim czy też PlayStation 4 Pro – każda z konsol potrafiła być bardzo głośna. Sam pisałem poradniki dotyczące tego, jak czyścić konsolę poprzedniej generacji, a miałem w tym doświadczenie, bo bez regularnego rozkręcania PS4 nie dało się czasem grać.

Czytaj też: Ten mod do Cyberpunk 2077 sprawi, że nawet detale będą w 4K

Konsola łatwo się zapychała kurzem, a do tego miała słaby system chłodzenia. Granie w gorące lato rozkręcało wentylatory na pełną moc, a w nocy domownicy mogli pomylić sprzęt z odkurzaczem. Na PlayStation 5 tak się już nie dzieje. Mam PS5 od premiery i sprzęt ani razu nie był nawet przez chwilę głośniejszy. Wszystko działa tak cicho, że przez pierwsze tygodnie można było mieć obawy, czy przypadkiem na pewno w urządzeniu wszystko się chłodzi.

Pamiętam, że najbardziej PS4 wyło w Wiedźminie 3 Dziki Gon, Horizon Zero Dawn, Trackmania Turbo i… God of War. Zgadnijcie zatem, co się dzieje w jeszcze bardziej wymagającym God of War Ragnarok?

Niektórzy gracze zaczynają już obawiać się, że ich sprzęt z 2013 roku może nie przeżyć najnowszego tytułu ekskluzywnego Sony.