Reklama

Komisja Europejska zatwierdziła niemiecką inicjatywę H2Global. Unia przeznaczy na ten cel 900 milionów Euro

h2global-wodor-niemcy

Według wstępnego porozumienia, spora część tej kwoty trafi do Kanady, Chile, Japonii, Maroka, Arabii Saudyjskiej oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. H2Global zakłada bowiem produkcję wodoru poza granicami Unii Europejskiej.

Strategia H2Global powstała, gdyż Niemcy są praktycznie pewni, że nie będą w stanie wyprodukować odpowiednio dużej ilości wodoru korzystając tylko i wyłącznie z własnych źródeł energii odnawialnej. Dlatego też chcą zlecić produkcję tego surowca państwom zewnętrznym i wesprzeć je wspomnianą wyżej kwotą 900 mln Euro pochodzących z europejskiego budżetu.

— 900 mln euro będzie wsparciem projektów, które doprowadzą do znaczącej redukcji emisji gazów cieplarnianych, zgodnie z unijnymi celami określonymi w Zielonym Ładzie – powiedziała komisarz Margrethe Vestager

H2Global zapewni Niemcom również kontrolę nad sprzedażą wodoru wyprodukowanego poza granicami Unii Europejskiej

Kraje, z którymi nawiązano wstępne porozumienia charakteryzują się dużym nasłonecznieniem, występującymi na ich terytorium silnymi wiatrami, czy też dysponują nadmiarem energii wodnej. Niemcy chcą, aby te trzy odnawialne źródła energii były wykorzystywane w jak największym stopniu do produkcji ekologicznego wodoru.

Czytaj również: Wodór nie zasłynął w motoryzacji, więc może zasłynie na morzach?

Pośrednictwem w sprzedaży wodoru wyprodukowanego poza granicami Niemiec będzie zajmować się powołana do tego celu państwowa (oczywiście niemiecka) spółka Hint. Co, która oferować będzie zielony wodór przedsiębiorstwom z sektorów produkcji stali, chemikaliów oraz transportu.

Cały ten plan wygląda, jakby Niemcy korzystając z funduszy unijnych zapewniały sobie dostęp do taniego wodoru produkowanego poza granicami UE oraz całkowitą kontrolę tego kanału sprzedaży. W połączeniu z pośrednictwem przy sprzedaży rosyjskiego gazu, nasi zachodni sąsiedzi będą mieli najmocniejszą pozycję wśród krajów unijnych, jeśli chodzi o handel energią i dostęp do niej.