Horizon to usługa, która ruszyła w Polsce około 3 lat temu i od tamtej pory przeszła niemałą rewolucję. Czy udało jej się pobić VOD oraz tak wygodne, internetowe usługi, których pełno w sieci? Z zasady, wybieram internet ponad telewizję nie tylko ze względu na swobodę, jaką mi oferuje, ale również przez jakość programów, filmów, czy seriali, jakie oglądam. Pomijając, że polityczne debaty mnie nie interesują (głównie ze względu na ich poziom), wciąż nie podoba mi się fakt, że to ja muszę dostosować się do wymogu ramówki, a nie odwrotnie.

Tak, a nawet nie, ale tak

Cóż, telewizja zmieniła oblicze niejednej kampanii prezydenckiej (słynna debata Kennedy – Nickson), powstała też i prowadziła politykę emisji w myśl zasady „my wiemy lepiej”. Pewnie nietrudno odgadnąć, że niezbyt ją lubię przez sztywność ramówki, wieczne powtórki i ogólną jakość w porównaniu do ceny. Jednak w tym wypadku mowa o usłudze, która łączy tradycyjną telewizję razem z funkcjonalnością internetowych dostawców w postaci choćby Netflixa. Ograniczoną funkcjonalnością, ale to jednak dobry kierunek.

Horizon spodobał mi się między innymi dlatego, że „połączył” programy HD i SD – strasznie wkurzało mnie na przykład w mojej starej Vectrze to, że ten sam program był dostępny w dwóch wersjach. Usługa UPC uporała się z tym, bo jeśli dana stacja jest dostępna i w HD, i w SD, dekoder domyślnie wybierze tę lepszą. Nie jest on taki zły w wypadku Horizon, bo niektóre wyposażone są w wewnętrzny dysk, na którym nagrywać można do 4 kanałów jednocześnie. Fajnie uzupełnia tę opcję sprzężenie z mobilną wersją GO, przez którą również można zaplanować wspomniane nagrywanie choćby i w drodze do domu.

Kolejną kwestią jest bardzo ciekawy pilot, który na swoim odwrocie ma klawiaturę QWERTY – przydaje się bardziej, niż w słynnej Nokii, bo dekoder pozwala na dostęp do aplikacji internetowych, choćby w postaci YouTube.

Oczywiście nie mogę zapomnieć o najważniejszej funkcji Horizon – Replay TV, które jest dostępne zarówno dla posiadaczy dekodera, jak i użytkowników mobilnego Horizon GO. Replay TV to usługa, która pozwala na obejrzenie danej pozycji z ramówki przez 7 dni od emisji. Każda z nich jest nagrywana nie w dekoderze, a na serwerze UPC.

Co najciekawsze, program wcale nie musi się skończyć, żeby można go było obejrzeć od początku! Wpadając do domu parę minut po rozpoczęciu emisji można spokojnie uruchomić go od pierwszej sekundy. Chociaż nie wiem, czy sprawdziłoby się to z meczami – w końcu kto chciałby robić za spóźnione echo głośnego „GOOOL”…

UPC Horizon test

Krok w dobrą stronę, ale…

Niestety, nie wszystkie programy dostępne w ramach telewizji UPC posiadają funkcję Replay TV, ponieważ na razie ich liczba jest ograniczona do 90 stacji. Nie słyszałem również, by firma planowała rozszerzenie tej oferty. A szkoda, bo faktycznie połączenie funkcjonalności telewizji i internetu wygląda ciekawie.

Jednak pomimo tego, że usługa ta jest bardzo wygodna dla użytkowników telewizji, internetowych wyjadaczy może nie przekonać. I to z bardzo prozaicznego powodu: telewizja to wciąż… telewizja. Nie chodzi wyłącznie o sposób dostarczenia rozrywki, ale o jej ogólną jakość i przystępność. Cenowo UPC też nie poszalało, bo należy za Horizon zapłacić około 100 złotych. W tym przedziale cenowym zmieszczę Netflixa, Showmax i jeszcze zostanie na pizzę – a nie będę musiał oglądać reklam, w dodatku programy dostępne będą non stop, bez 7 dni limitu.

Czy według mnie Horizon od UPC przekona do siebie użytkowników internetu? Nie. Bo i nie jest moim zdaniem kierowany do nich. To usługa, która w mojej ocenie jest wycelowana w fanów telewizji, którzy słyszeli lub korzystali również z dostawców internetowych. Niestety nie ma szans pobić wspomnianych platform w postaci Netflixa czy Showmaxa, ale i tak sprawdza się świetnie w przypadku kogoś, kto zwyczajnie telewizję lubi i ogląda.

Miałem spore nadzieje w związku z funkcjonalnością Horizon – o dziwo byłem pozytywnie zaskoczony i miło mi się z niego korzystało. Ale fakt, że ramówka po prostu nie jest dla mnie interesująca, a do tego internetowe platformy są tańsze i bardziej przystępne (ciągłość, nie 7 dni), niestety sprawi, że wolę nie dopłacać 100 złotych i zostać przy tym, co już mnie wystarczająco cieszy. Niemniej jednak, Horizon to genialny krok w kierunku przyszłości telewizji, która musi się diametralnie zmienić, by nie podzielić losu radia, które lata temu znalazło się na jej miejscu i musiało stawić jej czoła.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej