WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Testy

Test laptopa HP Omen 15-dh0002nw. Gamingowa bestia w kompaktowym wydaniu

Miło jest widzieć jak rozwój technologii zmienia laptopy dla graczy. Ich obudowy stają się coraz mniejsze, cieńsze i lżejsze. Dokładnie tak wygląda to w najnowszej odsłonie laptopa HP Omen. Specyfikacja budzi respekt, wizualnie… mamy pewne obawy, ale zaraz zobaczymy, czy bliższe poznanie je rozwieje.

Test laptopa ponownie podzieliliśmy ma dwie części. Wrażenia czysto użytkowe opisał Arkadiusz Dziermański, z kolei testy syntetyczne wykonał i opisał Andrzej Andruszkiewicz.

Parametry techniczne

HP Omen 15-dh0002nw to zdecydowanie bardzo mocna konstrukcja. Zastosowany tu procesor Intel Core i7 9750H. Jego taktowanie wynosi maksymalnie 4,5 GHz. CPU ma także 6 rdzeni i 12 wątków. Ilość pamięci RAM to 32 GB, a jej częstotliwość taktowania wynosi 2666 MHz CL19.

Procesor ma zintegrowaną kartę graficzną UHD 630, ale jest ona domyślnie wyłączona – nie znajdziecie jej w menedżerze urządzeń. Bardziej interesujący jest więc RTX 2080 Max-Q, który powinien zapewnić znakomitą wydajność w grach. HP Omen 15-dh0002nw ma także dwa dyski: pierwszy to NVMe 512 GB a drugi to Intel Optane, który powinien zwiększać wydajność całego zestawu. Niestety 512 GB dysk uważam za spory minus laptopa – jest on zwyczajnie za mały na współczesne gry. Bardzo szybko zostanie on zapełniony i braknie Wam miejsca na nowe tytuły czy pliki.

W teście niestety nie znajdziecie pomiarów dysku Intel Optane. Przede wykonaniem pomiarów pamięć się wyłączyła i… tak już zostało. Nie pomogły reinstalacje sterowników, systemu, ani programów do zarządzania pamięcią. Testowe egzemplarze sprzętu czasem tak mają.

Lenovo Y700 wiecznie żywy, ale ta koncepcja mnie przekonała

Nigdy nie potrafiłem zrozumieć mocowania ekranu w laptopie w stylu Lenovo Y700. Czyli zawias na środku i wolne przestrzenie po bokach pomiędzy klapą, a spodem obudowy. Im dłużej patrzę na Omena 15, tym bardziej mi się to podoba. Przeciwna sprawa, ale dzięki temu skutecznie przestało mi to w jakkolwiek sposób przeszkadzać.

Jak wspomniałem na wstępnie, laptop nie jest dużą konstrukcją. Ma wymiary 360 x 20 x 260 mm i waży 2,3 kg. Jeszcze nie tak dawno sprzęt z takim wyposażeniem ważyłby lekką ręką dwa razy więcej.

Obudowa jest wykonana solidnie, ale też bardzo przemyślanie. Jedynym zgrzytem jest lekko uginająca się pod naciskiem klapa. Próbuje za to nadrobić metalową powierzchnią i znajdziemy na niej ładnie wkomponowane logo marki Omen. Zawias jest stosunkowo sztywny i odchyla się maksymalnie do ok 120 stopni.

Metalowa jest też przestrzeń wokół klawiatury, a jedynym plastikowym elementem jest ramka wokół ekranu. Co jest typowe dla laptopów gamingowych. Warto tu również zaznaczyć samą grubość ramek. Podoba mi się, że są one szersze w dolnej i górnej części, a węższe po bokach. Ta symetria powoduje, że na ekran patrzy się zwyczajnie przyjemniej.

Z tyłu obudowy oraz w jej spodniej części znajdziemy duże wyloty powietrza. Ma ono swobodną cyrkulację, bo zastosowano tutaj całkiem wysokie gumowe nóżki. Raz, że bardzo dobrze trzymają laptop na blacie, a z drugiej strony utrzymują go na lekkim podwyższeniu, co pozytywnie wpływa na chłodzenie.

Ogółem pod względem wizualnym i konstrukcyjnym, nowy Omen 15 robi bardzo dobre wrażenie.

Porty – obecne! Wszystkie możliwe

Firma HP zdecydowała się na klasyczne umieszczenie portów na bokach obudowy. I jest ich całkiem sporo.

Na lewym boku znajdziemy gniazdo ładowania, rozkładane LAN RJ-45, HDMI, USB 3.1 x2, mini-DisplayPort, USB-C (Thunderbolt 3) oraz słuchawkowe.

Na prawym boku mamy trzecie gniazdo USB 3.1 oraz czytnik kart pamięci SD.

Duża i wygodna klawiatura oraz przemyślany touchpad

Przez kilka ostatnich miesięcy nie miałem styczności z nowymi laptopami HP. Przed Omenem 15 był u mnie nowy model Envy 13, który miał bardzo dziwnie przesunięty touchpad. To powodowało, że bardzo ciężko było mi na nim pisać i już się bałem, że to jakieś stałe zmiany w sprzęcie HP. W Omenie 15 tego problemu nie ma. Touchpad znajduje się bliżej lewego boku obudowy. Jest duży, odpowiednio śliski, a pod nim znajdują się dwa fizyczne przyciski imitujące przyciski myszy.

Klawiatura jest pełnowymiarowa i zajmuje całą powierzchnię spodu obudowy. Dzięki temu żaden przycisk nie jest zmniejszony, ani skrócony względem typowej klawiatury. Za co duży plus. Wyróżnione zostały przyciski WSAD.

Klawiatura ma spory skok, a przyciski stawiają całkiem spory opór. Przy tym przyjemnie sprężynują i wielogodzinne pisanie lub granie w gry jest dzięki temu przyjemne i nie męczy palców. Wydają przy tym cichy i ciepły dźwięk, więc nawet w nocy nie będą uporczywe.

Jak przystało na sprzęt gamingowy klawiatura jest w pełni podświetlona, a całość można dowolnie personalizować zmieniając układ podświetlenia oraz kolory w pełnym zakresie palety RGB.

Sprzęt nie tylko do grania w gry

HP Omen 15 to przede wszystkim sprzęt gamingowy i pod tym względem spisuje się wzorowo. Uruchomimy na nim praktycznie każdy tytuł w wysokich ustawieniach graficznych uzyskując przy tym niemal zawsze 60 klatek na sekundzie. Co zaraz zobaczycie w części pomiarowej.

Animacje są idealnie płynne, co dodatkowo potęguje 240 Hz matryca. Wbrew pozorom to faktycznie widać, szczególnie w sieciowych strzelankach. Nie spowoduje to, że od razu zaczniecie wygrywać, ale faktycznie gra się łatwiej, a powrót do 60 Hz monitora potrafi być bolesny. Ekran sprawdza się nie tylko w grach, ale również bardzo dobrze ogląda się na nim filmy oraz nada się również do obróbki multimediów. O ile odpowiednio go skalibrujemy. Głównie pod kątem bieli, o czym za moment.

Pisałem już o przemyślanej konstrukcji i widać to w kulturze pracy laptopa. Obudowa oczywiście się nagrzewa, ale wysoko nad klawiaturą. Przez to tego ciepła w trakcie grania możemy wcale nie poczuć. Szczególnie, że główne wyloty powietrza znajdują się z tyłu obudowy, więc trzymając myszkę obok laptopa nie będą nas drażnić ciepłe podmuchy. Trzeba jednak przyznać, że przy maksymalnym obciążeniu laptop potrafi nieźle hałasować, ale na tle konkurencji nie wypada to najgorzej.

Hałasują też głośniki, emitując stosunkowo głośny dźwięk, ale pod względem jakości sporo mu brakuje. Głównie tonów niskich. Do okazyjnego obejrzenia filmu sprawdzą się nieźle, ale imprezy z tego nie zrobimy.

Testy matrycy

Ekran laptopa ma przekątną 15,6 cala i rozdzielczość 1920 x 1080 pikseli. Jest to panel IPS, więc możemy spodziewać się dobrych kolorów. Ważną kwestią jest częstotliwość odświeżania – 240 Hz robi wrażenie. Na pokładzie obecny jest także G-Sync.

Pokrycie kolorów jest rzeczywiście bardzo dobre. 100% sRGB, 78% AdobeRGB i 78% P3 to znakomite wyniki. Gamma wynosi 2,3, czyli trochę odstaje od idealnej. Kontrast przy 100% jasności wynosi 940:1, co jest niezłym wynikiem. Kuleje za to punkt bieli – 8100 K to wynik mocno odstający od idealnego.

Kolory są w miarę jednorodne na całej matrycy. Gorzej jest z podświetleniem – 16% różnicy w prawym dolnym rogu może już być widoczne. Plusem jest dokładność kolorów – średnia Delat-E równa 1,90 to bardzo dobry rezultat. Podsumowanie wskazuje na to co napisałem – kuleje głównie punkt bieli, a plusami jest pokrycie kolorów oraz kontrast. Pozostałe parametry są dobre/bardzo dobre.

Gracze na pewno jednak docenią 240 Hz matrycę. Takie odświeżanie robi różnice w grach esportowych i może w pewnym stopniu wpływać na Wasze wyniki. Jest to kolejny plus matrycy, który z pewnością przeważy o zakupie laptopa wśród osób grających w tytuły esportowe.

Testy w programach

Testy w grach w rozdzielczości 1920 x 1080

Wyniki są zgodne z oczekiwaniami – wysokie. W każdej z gier możecie pozwolić sobie na odpalenie w ciemno maksymalnych detali. W prawie wszystkich tytułach średnia przekracza 60 fps, co jest znakomitym wynikiem. Jedynie w Assassin’s Creed jest ona mniejsza, ale rozgrywka w dalszym ciągu jest w pełni płynna.

Testy pracy na baterii, głośności i temperatury

Ponieważ laptop to konstrukcja gamingowa zdecydowałem się na realizację obciążenia poprzez uruchomienie na 15 minut gry Assassin’s Creed Odyssey. Powinno to dobrze oddać zachowanie laptopa podczas grania, do którego sprzęt został stworzony. Spoczynek polegał na wyświetlonym samym pulpicie przy włączonym Wi-Fi, programach do sprawdzania temperatur oraz 100% jasności.

Temperatura (spoczynek / obciążenie):

  • CPU: 41 °C / 82 °C
  • GPU: 41 °C / 69 °C
  • Dyski: 33; 35 °C / 44,; 40 °C

Głośność (tło 34 dBA, odległość 20 cm, spoczynek / obciążenie):

  • 34  dBA / 47 dBA

W testach temperatury wykorzystałem moduł termowizyjny smartfonu CAT S61. Laptop nie jest jakoś wybitnie gorącą konstrukcją – karta graficzna jest nawet chłodna, podobnie jak dyski. Jedynie procesor pod obciążeniem mógłby być zimniejszy, ale też nie jest źle. Zdjęcia termowizyjne pokazują, że obudowa nagrzewa się najmocniej w sporej odległości od klawiatury. Mimo to część klawiatury także podchodzi pod gorętszy obszar. Laptopa pod obciążeniem lepiej też nie trzymać na kolanach – ponad 50°C może być już odczuwalne. Laptop w spoczynku jest cichy, natomiast pod obciążeniem będzie on już głośny, choć nie jest tak źle, jak potrafi być u konkurencji.

Niestety w grach występuje mocny throttling procesora. Taktowanie spada nawet do 2,5 GHz, czyli poniżej bazowej częstotliwości. Częściej jednak trzymane jest 2,6-2,7 GHz. Jest to fatalny wynik i pokazuje on, że coś tutaj jest nie tak. Tak niskie taktowanie negatywnie wpływa na wydajność, w szczególności po dłuższym czasie użytkowania. Throttling to z pewnością spory minus testowanej konstrukcji.

W grze Assasin’s Creed Oddysey wytrzymał on na akumulatorze ok. 1h 5 min. W pracy typowo biurowej, z aktywnym Wi-Fi i maksymalnym podświetleniem ekranu laptop pracuje nieco ponad 5 godzin. W obu przypadkach to dobry wynik.

HP Omen 15 to udany i mądrze wykonany laptop

Nie spodziewałem się, że gamingowy laptop wyglądający… jak laptop, może mnie zaskoczyć pod względem konstrukcji. Umieszczenie wylotów powietrza z tyłu obudowy oraz podniesienie obudowy na gumowych nóżkach powoduje, że nawet podczas długiej rozgrywki nie będzie nam przeszkadzać nagrzewanie się obudowy. W zasadzie możemy go nawet nie poczuć. Niestety pomimo tego procesor potrafi zgubić taktowanie i duże obciążenie potrafi wywołać dosyć spory throttling.

Nie przeszkadza to jednak w uzyskaniu bardzo dobrych wyników w grach. Mało jest obecnie tytułów, które przy maksymalnych detalach w rozdzielczości FullHD będą działać wolniej niż w 60 klatkach na sekundę.

Do zalet laptopa trzeba też dodać bardzo wygodną klawiaturę, miły dla oka ekran, choć wymaga on dodatkowej kalibracji jeśli chcemy go użyć np. do obróbki zdjęć oraz wydajny akumulator.

HP Omen 15 to zdecydowanie bardo udana konstrukcja. Kosztuje dużo, ale aktualna cena na poziomie 11 399 zł to jak na gamingowy laptop tej klasy bardzo uczciwa kwota

Galeria zdjęć HP Omen 15: