Intel bardzo powoli szykuje się do ujawnienia szczegółów na temat swoich pierwszych od wielu lat dedykowanych kart graficznych, ale przed pokazaniem tego, na co będzie je stać, próbuje zachęcić specjalistów z branży do dołączenia do swojego działu GPU, zapowiadając swoje cele i plany, jakie dotyczą właśnie przyszłości kart graficznych.

Najnowszy materiał wideo na Twitterze firmy jest raczej zwyczajnym zbiorkiem marketingowej gadki, w której to udziela się Bob Swan i główny bohater GPU w Intelu, czyli Raja Kodurii, który swojego czasu porzucił czerwień AMD. Wszystkie wypowiedzi sprowadzają się do rewolucji, jaką Intel ma zgotować obecnemu rynkowi kart graficznych.

Padają więc kwestie o fotorealistycznych światach, w które można uwierzyć i grach z wirtualnymi światami, które są tak wielkie, jak cały wszechświat. Problem w tym, że to coś, o co walczy od lat zarówno AMD, jak i NVIDIA. Zwłaszcza że żaden z panów nie był skory do udzielenia nawet ułamku informacji na temat swoich przyszłych produktów.

Możemy jednak sądzić, że Intel będzie musiał postawić na ray-tracing (żeby na starcie nie odstawać od konkurencji) i umożliwić łatwiejszą zabawę w VR (USB-C jednym z wyjść wideo). Jak to jednak podsumował Kodurii:

Jeśli chodzi o karty graficzne, to zawsze będziemy startować od zera.

Czytaj też: Doczekaliśmy się pierwszego fanowskiego konceptu karty graficznej Intela

Źródło: Twitter

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!