WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Jad węży wcale nie musiał wyewoluować jako narzędzie obrony

Biorąc pod uwagę sytuacje, w których ludzie padają ofiarami węży, zazwyczaj jest to kwestia samoobrony tych gadów. Ale czy owe zwierzęta wykształciły jad jako formę defensywy?

Autorami nowych badań w tej kwestii są naukowcy z walijskiego Bangor University, którzy współpracowali z badaczami ze Swansea University. Ich celem była analiza danych zebranych na podstawie ankiet wypełnionych przez ok. 400 osób obcujących na co dzień z wężami. W ten sposób naukowcy dotarli do niemal 600 przypadków ukąszeń. Co ciekawe, tylko niewielka ich część skutkowała natychmiastowym bólem, który pojawił się tuż po wstrzyknięciu jadu.

Jaki z tego wniosek? Badacze przypuszczają, że jad węży mógł wyewoluować jako środek służący do ataku, nie odstraszenia przeciwnika. Skoro ukąszona osoba (lub inny, potencjalny drapieżnik) nie odczuwa natychmiastowego dyskomfortu, to nie przestanie „atakować” węża. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda np. w odniesieniu do pszczół czy os. Ich użądlenie powoduje błyskawicznie odczuwalny ból.

Czytaj też:

Jednocześnie autorzy badań zwrócili uwagę na kilka gatunków węży, które są niezwykle skuteczne w odstraszaniu wrogów. Chodzi m.in. o niektóre kobry – ich jad stosunkowo szybko wywołuje dyskomfort i zmusza do ucieczki przed tym gadem.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News