Jaka przyszłość w kontekście pandemii czeka naszą półkulę?

Największym zmartwieniem krajów półkuli północnej jest to, że wkrótce szpitale będą zajęte przypadkami zachorowań na grypę. Należy bowiem doliczyć do tego zakażenia koronawirusem, co dodatkowo skomplikuje funkcjonowanie placówek medycznych,

Pierwszym problemem będzie ustalenie, jakiego wirusa ma pacjent. Grypa, zakażenie SARS-CoV-2 i inne sezonowe choroby układu oddechowego są praktycznie nie do odróżnienia na podstawie objawów. Nawet utrata smaku i zapachu nie jest niczym wyjątkowym. Właśnie dlatego potrzeba więcej testów diagnostycznych oraz sprzętu ochronnego do leczenia chorych.

Czytaj też: Najciekawsze newsy – filmy i seriale [1.08.2020]

Prawdziwą niewiadomą jest to, jak odpowiedzialny za pandmię wirus zachowuje się z innymi wirusami. Jesienią nasze organizmy mają bowiem do czynienia m.in. z rinowirusem, który stanowi główną przyczynę przeziębień.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News

Rinowirus ustępuje, gdy układ odpornościowy dziecka zostaje aktywowany. Jesienią może się jednak pojawić inny wirus, zwany RSV. Na przełomie października i listopada powoduje on łagodne przeziębienia u osób w każdym wieku, choć zdarzają się ciężkie infekcje płuc u najmłodszych i najstarszych. Wirus RSV jest tak powszechny, że prawie wszystkie dwulatki miały już z nim do czynienia.

Czytaj też: Dlaczego niektórzy jedzą dużo, a nie tyją?

Lekarze ze szpitala Tongji w Wuhan sugerują, że w styczniu i lutym tego roku, kiedy na COVID-19 chorowało wiele osób, wirus opanował miasto. Działo się tak nawet pomimo faktu, że gdy grypa wciąż krążyła, wielu pacjentów z COVID-19 było zakażoncych oboma wirusami.