WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Naukowcy stworzyli małą kamerę zdolną do przebijania kamuflażu

Naukowcy z SEAS opracowali niedawno nową niewielką kamerę, która umożliwia satelitom lub dronom przebijanie kamuflażu w celu wykrywanie tego, co w domniemaniu niewykryte zostać powinno. W procesie wykorzystano materiały  zaprojektowane w skali molekularnej i nowe matematyczne zrozumienie działania polaryzacji.

Czytaj też: Zobacz jak Straż Przybrzeżna USA pojmuje przemytników narkotyków

Praca jest częściowo finansowana przez Laboratorium Badawcze Sił Powietrznych w USA. Sam kamuflaż nie jest idealny, bo można go wykryć po prostu po dotyku, a nawet wyglądzie, jeśli zbliżymy się blisko i będziemy wiedzieć, czego szukać.

Jednak to struktura, czyli samo rozłożenie np. miejsca imitującego las, które ukrywa tak naprawdę dziesiątki czołgów, sprawia, że możemy przejrzeć kamuflaż z odległości. Naturalnie robią to np. modliszki, których oczy zbierają światło wibrujące w wielu kierunkach i oglądają je na jednej płaszczyźnie. Ten proces redukcji fal świetlnych wystrzeliwujących w wielu kierunkach do jednej fali nazywany jest właśnie polaryzacją. Jak twierdzi jeden z badaczy:

Polaryzacja niesie informacje o naturze struktur. Jeśli światło słoneczne rozprasza się, powiedzmy, na trawiastym polu i gładkiej powierzchni pojazdu, informacje o polaryzacji będą się znacznie różnić, nawet jeśli pojazd jest zakamuflowany (pod względem koloru) i/lub w równowadze termicznej z tłem. 

Termin ten obejmuje szeroką gamę obiektywów i dodatków do aparatów, które są sprzedawane jako „spolaryzowane”. Jednak należy je lepiej rozumieć jako tylko częściowo spolaryzowane. Te obiektywy nieco redukują kierunkowość fali, co może obniżyć odblaski kamery lub sprawić, że zwykły obraz będzie bardziej wyraźny. Nie ujawniają jednak ukrytych cech lub przedmiotów, które są niewidoczne gołym okiem. I tutaj właśnie wchodzą naukowcy ze swoim odkryciem.

Czytaj też: Zatopiony okręt Komsomolets nadal wykazuje radioaktywność

Źródło: Defenseone