Wprawdzie amerykański football jest dla nas czymś praktycznie obcym, ale na zachodzie jego popularność jest wręcz ogromna. Dlatego też firma Orbi zdecydowała się na stworzenie swojego własnego kasku, który ma zapewnić jeszcze lepszą relacje z meczu.

Warto wspomnieć, że poniższy kask Orbi jest spadkobiercą raczej niespecjalnie udanych okularów Orbi Prime, a trwające właśnie targi CES 2019 były idealną okazją na jego prezentacje. Tamtejszy prototyp posiada cztery kamery ustawione w każdym kierunku gracza, nagrywając obraz w rozdzielczości Full HD i 30 klatkach na sekundę. Ostatecznie materiał oferuje więc całe 4K, choć planowana finalna wersja Orbi ma już oferować kamery 4K/60 FPS, przekładając się na obraz w 8K. Sygnał z tych czterech kamer jest cyfrowo połączony, tworząc tym samym wideo w 360-stopniach. Widzowie są więc w stanie obserwować rozgrywkę z wielu perspektyw, a kwestię transmisji rozwiązuje moduł 5G.

Jednak funkcja rozrywkowa nie jest jedyną, która kryje się w całej masie elektroniku ukrytej w kasku. Zamontowano tam również 9-osiowy czujnik, będący połączeniem akcelerometru i żyroskopu, dzięki któremu system rejestruje potencjalnie szkodliwe uderzenia głową. Ponadto trenerzy oraz kapitanowie drużyn mogą dopracowywać lepiej swoje strategie na podstawie nagrań. Na ten kask przyjdzie nam i tak jeszcze poczekać, ale wkrótce na rynek mają trafić podobne w założeniach okulary Orbi Marinix w cenie 599$.

Czytaj też: Kamery TrailGuard AI zadbają o bezpieczeństwo rezerwatów

Źródło: New Atlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!