Nie ważne, czy za kierownicą, czy w roli pasażera – chyba każdy z Was miał okazję przejechać się w środku lata na motocyklu. Wnioskuje, że jesteście rozważni, więc kask był dla Was obowiązkowy… co poczuliście już po kilku minutach jazdy. Nieprzyjemny efekt zbyt wysokiej temperatury wewnątrz pokonał Steve Feher swoim ACH-1.

Jeśli kojarzycie to nazwisko, to macie cholernie dobrą pamięć. Tak się bowiem składa, że Feher zabłysnął już kilka lat temu swoimi urządzeniami do chłodzenia siedzisk w samochodach. Te znajdziemy w modelach spod marki, Rolls-Royce, Betley, Ferrari, Lexus czy GM. Korzystając z tego projektu, Steve zdecydował się stworzyć ACH-1, który uwalnia wszystkich kierowców jednośladowych maszyn przed gorącem, który panuje w kasku. W lecie jest to oczywiście znacznie bardziej odczuwalne, czego nie trudno potwierdzić po ostatniej fali upałów. Sam twórca twierdzi, że już w fazie projektowania był przekonany o skuteczności swojego pomysłu, ponieważ bazuje na niczym innym, jak sprytnie wykorzystanych prawach fizyki.

Na podstawie powyższego filmiku można nawet to zrozumieć. Podczas jazdy kask zbiera chłodne powietrze za pomocą urządzenia, wtłacza je do swojego rodzaju „kanaliku” poprowadzonym dookoła głowy, a ciepłe powietrze wydala na zewnątrz. Proste? Nie tak do końca, ponieważ główną w tym rolę odgrywa autorski patent Fehera. Najważniejsze dla nas jest jednak to, że ACH-1 działa i to w naprawdę przyjemny sposób. Nie funduje bowiem głowie nagłego spadku temperatury, ale stopniowy – uzależniony od panującej we wnętrzu temperatury. Jako że w głowie mamy coś całkiem ważnego, co nazywamy mózgiem, ten kask nie tylko poprawia komfort termalny naszej głowie. Wpływa również na ogólne wrażenie naszego ciała, za co przyjdzie nam zapłacić 549$ – sprzedaż już ruszyła!

TMC Dumont to futurystyczny motocykl, który… działa!

Źródło: Feherhelmets
Zdjęcia: Feherhelmets

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej