WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

KerVelo przypomina o sobie nietypowym rowerem Low Racer

O KerVelo, czyli producencie roweru z nietypowym siedziskiem usłyszeliśmy już w 2016 roku i choć nie doczekaliśmy się premiery tego nazwanego identycznie dzieła, to pomysł na niego nieustannie ewoluuje, a tym razem przyjął kształt modelu Low Racer. 

Czytaj też: Elektryczne rowery Coleen łączą funkcjonalną wydajność z luksusowym sznytem

Podobnie jak wersja oryginalna, Low Racer całkowicie pozbył się długiego łańcucha powszechnie kojarzonego z tego typu rowerami. Zamiast tego korzysta z 2,2-kilogramowego bezpośredniego napędu „Kernel HUB”. To urządzenie mieści w sobie zarówno 12-biegową skrzynię biegów (która ma 545-procentowe przełożenie), jak i dolny suport w środku przedniego koła. Całość uzupełnia wykonanie znacznej części konstrukcji z włókna węglowego.

Norweski twórca KerVelo, Marc Le Borgne powiedział, że oprócz aerodynamiki Low Racer oferuje lepszą ergonomię kierowcy, dzięki wyższej wydajności i sztywności przekładni. Twierdzi również, że jest łatwiejszy w prowadzeniu w porównaniu do rozwiązań konkurencji, ze względu na geometrię ramy i dolną pozycję suportu.

Jednak diabeł tkwi w szczegółach, a Low Racer do bezpiecznych jeszcze nie należy. Przy niskich prędkościach rowerzysta musi uważać na ostrych zakrętach na nogi, których wewnętrzną stronę może sobie otrzeć, ale podobno ten problem zostaje wyeliminowany po przekroczeniu prędkości 10 km/h. Wszystko przez zwiększony promień skrętu.

Nic więc dziwnego, że Low Racer działa obecnie w formie prototypu, który w wersji produkcyjnej powinien być wyceniony na około 4100 euro, a jego waga powinna spaść poniżej 14 kg.

Czytaj też: Ebike Nua Electrica pokazuje, jakich rowerów elektrycznych nam trzeba

Źródło: New Atlas