WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Biznes

Kolejna reforma emerytalna na horyzoncie

Rząd postanowił po raz kolejny zająć się reformą OFE i wygląda na to, że plany są bardzo rozległe. Pieniądze z OFE mają powędrować na Indywidualne Konta Emerytalne (IKE). Również samemu będziemy mogli zdecydować, czy swoje pieniądze zostawić na IKE czy przenieść do ZUS. Ale uwaga, przeniesienie wiąże się z ogromną prowizją.

Według informacji podanych przez Fakt, rząd powraca po raz kolejny do pomysłu zreformowania Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE). Pisząc w skrócie – do likwidacji OFE.

W wykazie prac legislacyjnych znalazł się:

Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeniesieniem środków z otwartych funduszy emerytalnych na indywidualne konta emerytalne

System OFE potrzebuje kompleksowej przebudowy, która ma zakończyć się z korzyścią zarówno dla samych ubezpieczonych jak i dla gospodarki. Do tego posłużyć ma upowszechnienie dobrowolnego i prywatnego systemu Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE). Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej już w ubiegłym roku przekonywało, że przekształcenie OFE w IKE przekaże polakom ich zgromadzone na OFE oszczędności.

Do tej pory Polacy są bardzo niezadowoleni z nieprzejrzystego systemu emerytalnego, a nowa ustawa ma w tym pomóc. W projekcie ustawy widnieje zapis, że środki, które zgromadzimy na IKE będą naszą prywatną własnością i nie będą mogły stanowić przedmiotu transferu do państwowego budżetu. Przeniesienie naszych oszczędności do IKE nastąpi samoistnie, więc nie będziemy musieli dokonywać dodatkowych formalności. Nowy system pozwoli nam również zadecydować, czy zgromadzone pieniądze przeniesiemy do ZUS, a wówczas będą one w całości gromadzone w I filarze emerytalnego systemu.

Likwidacja OFE – skutki dla Polaków

Decyzja pomiędzy przeniesieniem pieniędzy pomiędzy IKE a ZUS będzie wymagała od nas oceny, która opcja będzie dla nas bardziej opłacalna. Pieniądze trzymane na Indywidualnych Kontach Emerytalnych będą podlegały dziedziczeniu, a te w ZUS już nie. Jednak oszczędności na IKE będą obarczone opłatą przekształceniową na poziomie 15 proc. ich wartości. W ubiegłym roku szacowano, że Polacy korzystający z OFE zgromadzili średnio 10 tys złotych, a to oznacza, że państwo z tych pieniędzy dostanie 1500 zł.

Jak podaje Fakt, dzięki pobieraniu opłaty przekształceniowej do budżetu państwa może wpłynąć nawet 17 mld złotych, więc nikogo nie powinno dziwić, że do pomysłu powracają teraz, w czasie kryzysu.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News