Czy kiedykolwiek doszły Was słuchy, że efekt śledzeni promieni światła w czasie rzeczywistym (Real Time Ray-Tracing) w grach jest możliwy wyłącznie na kartach GeForce RTX? Pewnie tak, bo nawet Nvidia posunęła się do oświadczeń, że napędzająca je architektura Turing jest „największym skokiem grafiki komputerowej od 2006 roku„, umożliwiając jako pierwsza taki efekt w czasie rzeczywistym. Z czasem wychodzi jednak, że nie taki Turing niesamowity, jak go malują…

Czytaj też: Titan V bez specjalistycznych rdzeni radzi sobie świetnie z Nvidia RTX w Battlefield V

Tym razem to, że efekt śledzeni promieni światła w czasie rzeczywistym jest możliwy do osiągnięcia na „zwyczajnych” kartach AMD i Nvidii wykazało demo The Noir od Crytek na bazie silnika CRYENGINE. Zaprzęgnięto do niego m.in. Radeona RX Vega 56, który poradził sobie z wyrenderowaniem sceny. Warto przy tym wspomnieć, że to demo korzystało z eksperymentalnych dodatków raytracingu w CRYENGINE 5, skupiając się na odbiciach, a nie np. na refleksach świateł i jakości cieni. To oczywiście ważne, bo Nvidia RTX to szereg efektów, którego określenie mianem „lepszego oświetlenia” jest tak naprawdę drogą na skróty.

Crytek nadmienił, że to eksperymentalne demo zostało oparte zarówno na API, jak i specyfice sprzętu, umożliwiając skorzystanie z efektów Ray-Tracingu na większości popularnych, współczesnych procesorów graficznych AMD i NVIDIA. Przyszła integracja tej technologii na bazie CRYENGINE zostanie zoptymalizowana, aby korzystać z ulepszeń wydajności dostarczanych przez karty graficzne najnowszej generacji i interfejsy pokroju Vulkana i DX12. Jest więc szansa, że w przyszłości nie tylko GeForce RTX będą umożliwiały nadanie rozgrywce kolejnej dawki realizmu.

Czytaj też: Ray Tracing nie wymaga specjalnych rdzeni i może zawitać na konsole nowej generacji

Źródło: Wccftech

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej