Wygląda na to, że wreszcie poznaliśmy podejście firmy Cupra do elektrycznych samochodów w ramach konceptu Tavascan. Ta ujrzała właśnie światło dzienne i to przed debiutem publicznym na targach motoryzacyjnych we Frankfurcie w przyszłym tygodniu.

Czytaj też: To opancerzone BMW X5 przetrwa nawet atak dronów

Nazwany na cześć ośrodka narciarskiego w pobliżu francuskiej granicy w Katalonii, Tavascan ma połączyć„obecność SUV-a z eleganckim sportowym coupé” i pokazuje ewolucję designu Cupra, gdy odsuwa się od swojej macierzystej spółki, jaką jest Seat. Zapewnień firmy to jednak jeszcze nie koniec, bo ta twierdzi, że jego przód ma stworzyć „zupełnie innego punkt centralny” i zrównoważyć pragnienie „muskulatury i dynamizmu” z zewnętrznym kształtem dopracowanym w celu zwiększenia wydajności aerodynamicznej.

Tył z kolei jest ewidentnie surowo ciosany, gdzie dominuje jego wysunięta klapa bagażnika. Spekulacje mówią, że każdy otwór wentylacyjny w Tavascan służy do zwiększenia przepływu powietrza albo nad samochodem, albo prosto do chłodzenia akumulatorów, zapewniających moc 22-calowym kołom, na które uderza 302 koni mechanicznych. Czas do setki Tavascana ma wynosić poniżej 6,5 sekundy, a zasięg na jednym ładowaniu z 77 kWh akumulatorem ma sięgać do 450 kilometrów.

 

Wewnątrz z kolei połączono „koncepcje materiałowe i technologiczne z otwartością i skupieniem” dzięki zastosowaniu „kontrastujących kolorów, strukturalnego węgla i dynamicznego podejścia do technologii i designu”. Nie zabrakło zestawu cyfrowych wskaźników, czy 13-calowego ekranu informacyjno-rozrywkowego

Czytaj też: Porsche Macan Turbo 2020 jest tak szybkie, jak 718 Cayman GTS

Źródło: AutoCar

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej