Reklama

Czego uczy koronawirus na lotniskowcu USS Roosevelt?

lotniskowiec USS Roosevelt, koronawirus na lotniskowcu, lotniskowiec pandemia, koronawirus lotniskowiec, badania koronawirusa

Marynarze na lotniskowcu USS Theodore Roosevelt mierzą się z koronawirusem na wielkim okręcie i z tego może skorzystać cały świat.

Naukowcy uważnie śledzą tamtejszy wybuch COVID-19, jako że miał miejsce w zamkniętym środowisku pełnym młodych, zdrowych ludzi. Już teraz wnioski są jasne – tam wirus spowodował niezwykle wysoką liczbę bezobjawowych przypadków, których władze medyczne nie spodziewałyby się wśród ogółu ludności cywilnej. Naukowcy uważają, że śledzenie choroby u marynarzy może ujawnić, jak rozprzestrzenia się choroba.

Koronawirus oficjalnie “trafił” na lotniskowiec 22 marca, a więc w dniu pozytywnego testu jednego z marynarzy, co w mig pociągnęło resztę do zarażenia. Od tego czasu 777 marynarzy (i nie tylko) zostało zdiagnozowanych, jako nosicieli COVID-19 wśród ogólnej załogi około 5000 osób. Jeden z członków załogi zmarł.

Testy na pokładzie Roosevelta ujawniły szczegóły, które zaintrygowały epidemiologów. Połowa z zarażonych głównie młodych, zdrowych mężczyzn i kobiet w wieku poniżej 30 lat przeszła chorobę bezobjawowo.

Czytaj też: Wycieraczki sposobem na oszczędzenie 30 milionów w KC-135 Stratotanker

Ponadto, jak donosi Washington Post, załogi lotniskowców często spędzają długie godziny w tych samych przestrzeniach w bliskich odległościach, dzięki czemu badacze mogą zrozumieć, w jaki sposób wirus rozprzestrzenia się między ludźmi.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News