Co według Was musiałby mieć i oferować samochód za 11 milionów euro? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie sam (zestaw komputerowy z kilkoma monitorami i jacuzzi na tyle i mogę z miejsca sprzedać wszystkie moje… kilkaset nerek), ale uwierzcie mi, że sprzedany właśnie La Voiture Noire od Bugatti nie posiada czegoś zaskakującego, czy powodującego z miejsca opad szczeny – to po prostu kawał solidnego samochodu, oddający jednocześnie hołd Type 57 SC Atlantic z 1936 roku.

Zaprezentowany na tegorocznych targach motoryzacyjnych w Genewie, La Voiture Noire sprzedał się na długo przed oficjalnym ujawnieniem za całe 16,7 milionów euro (11 milionów bez podatków), co z miejsca ustanowiło go najdroższym nowym samochodem wszech czasów. Do tej pory ten tytuł dzierżył Rolls Royce Sweptail, który trafił do garażu szczęśliwca za kwotę 13 milionów dolców. Choć najdroższy pojazd w historii i tak przewyższa nowość Bugatti kilkukrotnie. Od 70 do 80 milionów dolarów – tyle prawdopodobnie wydał nabywca Ferrari 250 GTO z zeszłego roku.

Samo nadwozie La Voiture Noire jest unikalne, ale to widać już po jednym zdjęciu. Tym, co z kolei kryje się pod maską tego arcydzieła, jest 8-litrowa i 16-cylindrowa bestia wytwarzająca moc rzędu 1479 koni mechanicznych i moment obrotowy w wysokości 1600 Nm. Unikalna w swoim wydaniu, ale i tak trafiła wcześniej do innych propozycji Bugatti.

Przy tej okazji warto przypomnieć historię Type 57 SC Atlantic, czyli samochodu produkowanego w latach 30. XIX wieku, któremu to La Voiture Noire zawdzięcza swoje istnienie. Wspomniany klasyk jest obecnie jednym z najcenniejszych i najbardziej poszukiwanych samochodów na świecie. Tylko cztery egzemplarze wyjechały z linii produkcyjnej i po tak wielu latach trzy z nich zachowały się u kolekcjonerów, z czego tylko dwa z nich są całkowicie oryginalne.

Czytaj też: 1900 koni mechanicznych – taką mocą chwali się elektryczny Battista od Pininfarina

Źródło: New Atlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!