Chińczycy dokonali przełomu w dziedzinie leczenia niepłodności. Udało się im wyhodować w laboratorium funkcjonujące, zdolne do zapłodnienia komórki jajowej, spermatydy. Choć do terapii dostępnej dla ludzi jeszcze długa droga, to właśnie otrzymanie komórek zdolnych do zapłodnienia było kluczowym krokiem.

Obecnie coraz częstszą przyczyną niepłodności par jest niewytwarzanie przez jądra mężczyzny zdrowych plemników. Najczęściej na ten problem nie da się nic poradzić, a plemniki są niezbędne do zapłodnienia. Dlatego Chińczycy postanowili wyhodować komórki rozrodcze w laboratorium, używając do tego embrionalnych komórek macierzystych.

Badaczom z Nanjing University udało się z embrionalnych komórek macierzystych uzyskać komórki przypominające spermatydy, czyli niedojrzałe jeszcze, ale dysponujące już pojedynczym zestawem chromosomów, plemniki. Kluczem okazało się hodowanie komórek macierzystych w towarzystwie komórek pochodzących z jąder. Uzyskane komórki spermatydopodobne zostały następnie wykorzystane do zapłodnienia komórek jajowych metodą ICSI (docytoplazmatycznej iniekcji plemnika).

Metoda ta u myszy okazała się bardzo skuteczna – około 90% prób zapłodnienia się powiodło, a z większości zarodków narodziły się zdrowe myszy. Niestety, jak pokazują wcześniejsze badania, u ludzi próby zapłodnienia za pomocą spermatyd zamiast plemników dają gorsze rezultaty niż u myszy. Prawdopodobnie więc chcąc wykorzystać metodę u ludzi trzeba będzie znaleźć sposób aby doprowadzić proces spermatogenezy do końca. Oczywiście, zamiast embrionalnych, trzeba będzie również nauczyć się wykorzystywać inne komórki macierzyste. Kiedy ludzkości uda się pokonać te trudności, sztuczne nasienie raz na zawsze zakończy epokę męskiej bezpłodności. Staniemy za to przed innym problemem: kradzieży materiału genetycznego w celach rozrodczych.

[źródło i grafika: popsci.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej