Przyszłość panowania latających taksówek jest tak odległa, jak powszechny widok autonomicznych samochodów na drogach. Producenci jednak nie poddają się i prezentują coraz to nowsze rozwiązania, które w rezultacie mogą zrewolucjonizować dany segment. To też robi latająca taksówka Audi, która pokazała na co ją stać… ale w jakimś takim małym wydaniu. 

Mowa o Audi Pop.Up Next, czyli ambitnej koncepcji wymyślonej we współpracy z Italdesign i Airbus. Po części dron i po części autonomiczny samochód elektryczny pojawił się już w formie koncepcji na Geneva Motor Show w 2017 roku, a następnie na tej samej imprezie w 2018 roku. To tam uczestnicy mogli ujrzeć pełnowymiarowy prototyp, który był równie przyciągający wzrok, jak i intrygujący. Zapewnił to widok ogromnego drona, zawieszonego nad „kompaktowym samochodem”. I rzeczywiście – projekt składa się z trzech oddzielnych elementów. Pierwszym jest sama kabina pasażerska, drugim sam samochód, a trzecim dron.

Co takie trio może zapewnić naprawdę bogatemu klientowi? Po pierwsze możliwość tradycyjnej podróży za autonomicznym kółkiem, którym w razie korku lub nudy można udać się na lot. Po wezwaniu jednego z dronów ten po prostu podleci nad samochód, odczepi kabinę i odleci gdzie tylko zechcemy, podczas gdy sama platforma wróci do wskazanego miejsca. Te ogromne drony miałyby startować z pobliskiej stacji ładującej zapewniając zasięg do 50 km, dzięki akumulatorowi o mocy 70 kWh. Przed ewentualną premierą na rynku jest jeszcze długa droga, która będzie wymagać zarówno prawnej, jak i technologicznej walki, ale Audi już teraz zorganizowało pokaz na Drone Week, w którym model PopUp Next w skali 1:4 wykonuje zadania w całkowicie autonomicznym trybie.

Tak to ma wyglądać w przyszłości:

Czytaj też: Elektryczna, latająca taksówka wykonała swój pierwszy lot

Źródło: New Atlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!