WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Latające samochody w Cyberpunk 2077 nie dla nas, ale ten zwyczajny będzie niczym płotka

Jako że Night City to… miasto, a CD Projekt Red nie będzie ograniczał się wyłącznie do niego, to po prostu musieliśmy dostać lepszy środek transportu od własnych nóg. W grze Cyberpunk 2077 postawiono więc na samochody i motocykle, ale już teraz wiemy, że nam zostaną przeznaczone ich przyziemne wersje.

Czytaj też: Specyfikacja komputera do Cyberpunka 2077 z E3 ujawniona

Tym razem informacje podchodzą od serwisu VG24/7, a dokładnie z wywiadu z Pawłem Sasko. Dowiedzieliśmy się z niego, że Night City będzie swoistym centrum, a je będą otaczać dystrykty Badlands, które będziemy mogli eksplorować. Wszystko w imię otwartego świata, ale też zadań, które będą się tam rozgrywać. Chociaż tamtejsze tereny są kompletnie zrujnowane i przedstawiają obraz zaniedbanych domostw z ostatnich dziesięcioleci, to w nich mieszkają Nomadzi. A dokładnie w swoich samochodach. Co najlepsze, gracz będzie mógł z nimi współpracować „zaczynając, jako część nomadzkiej rodziny”.

Nadal nie wiemy, jak duży będzie świat, ale nie jeśli nie będzie tak okazały, jak np. w GTA V, to nie powinniśmy mieć tego za złe, bo eksploracja ma też przyjąć bardziej wertykalny charakter w wielkich wieżowcach. Niestety to jedyny moment, w którym oddalimy się od ziemi na „własną rękę”. Wprawdzie w grze funkcjonują latające samochody i ba! Nawet znajdziemy się raz, czy dwa na ich pokładzie, ale zawsze w formie fabularnego przerywnika. Nie dla nas takie luksusy. Na szczęście samochód głównego bohatera będzie tym, cym Płotka dla Geralta – transportem na zawołanie. Tutaj już na szczęście łatwiej jest to wytłumaczyć za pomocą czegoś w stylu trybu autonomicznego.

Czytaj też: Cyberpunk 2077 będzie oferował wiele zakończeń

Źródło: VG24/7