WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Łazik Mars 2020 doczekał się swojego powietrznego przyjaciela

W ramach misji Mars 2020 na Czerwoną Planetę planowanej na lipiec 2020 roku trafi oczywiście nie tylko łazik, ale też helikopter. Duet, który został już połączony ze sobą, aby razem postawić swoje mechaniczne części tam, gdzie chce m.in. Elon Musk. 

Czytaj też: Planetoida Bennu to historia naszych początków

Autonomiczny helikopter Mars 2020 został przymocowany do płyty na brzuchu łazika i przykryty tarczą chroniącą delikatną maszynę przed skałami i innymi śmieciami, które zostaną wyrzucone podczas wjazdu i lądowania na Marsie. Gdy statek wyląduje bezpiecznie, śmigłowiec wyłoni się zza tarczy i zostanie wysłany w niebo, aby zbadać obszar krateru Jezero wokół strefy lądowania.

Nastąpiło to wkrótce po tym, jak helikopter (będący swoją drogą pierwszym ludzkim obiektem latającym na innej planecie) pomyślnie przeszedł testy w locie oraz testy próżniowe i wdrożeniowe. Teraz jest już gotowy do podróży na Czerwoną Planetę. Nie można jednak zapominać o tym, że jest wysoce eksperymentalnym urządzeniem, inżynierowie nie będą na nim polegać w celu gromadzenia ważnych danych naukowych. Zamiast tego misja Marsa będzie działała jako rzeczywisty test niezawodności śmigłowca, dzięki czemu NASA może sprawdzić, czy może poruszać się po planecie pomimo rzadkiej atmosfery. Jeśli się powiedzie, inżynierowie mogą wykorzystać zdobytą wiedzę do tworzenia śmigłowców nowej generacji na potrzeby przyszłych misji.

Główną zaletą posiadania helikoptera i łazika jest to, że statek powietrzny może badać miejsca, do których nie można dotrzeć z ziemi. Obejmuje to manewrowanie wokół obiektów geograficznych, takich jak klify, przepaści i jaskinie, aby uzyskać bardziej szczegółowy widok środowiska marsjańskiego.

Czytaj też: Po raz pierwszy zaobserwowano asteroidę zmieniającą kolor

Źródło: Digital Trends