Mezosfera stanie się mniej tajemnicza, a pomogą w tym lewitujące dyski

Mezosfera stanie się mniej tajemnicza, a pomogą w tym lewitujące dyski

Mohsen Azadi z University of Pennsylvania stworzył wraz ze współpracownikami oświetlane pole, znajdujące się wewnątrz komory naśladującej warunki panujące w mezosferze.

Jeśli zastanawiacie się, po co, to spieszymy z wyjaśnieniem. Obszar ten, znajdujący się na wysokości od 50 do 80 kilometrów, zawiera powietrze tak rzadkie, że nie mogą się w nim unosić samoloty ani balony. Badanie mezosfery jest więc niezwykle trudne, lecz autorzy wspomnianego projektu mogą mieć rozwiązanie tego problemu.

Czytaj też: Odwrócona błyskawica? Zobaczcie nietypowe zjawisko w naszej atmosferze
Czytaj też: Internetowe balony Google pod finansowym toporem
Czytaj też: Czy usunięcie CO2 z atmosfery rozwiąże problem globalnego ocieplenia?

Azadi i inni badacze sądzą, iż badania mezosfery mogłyby być prowadzone za pomocą wyjątkowo lekkich latających dysków. Dowód na to, że ich pomysł ma sens stanowią wyniki eksperymentu przeprowadzonego w warunkach laboratoryjnych.

Lewitujące dyski w obecnej formie mogłyby przenosić niewielkich rozmiarów czujniki

Oświetlana komora może symulować warunki panujące na wysokości 50-80 kilometrów, gdzie ciśnienie jest niezwykle niskie. Naukowcy wykonali dyski z mylaru o grubości wynoszącej zaledwie 500 nanometrów, a następnie pokryli spód tego materiału nanorurkami węglowymi. Po umieszczeniu konstrukcji w komorze i wystawieniu jej na działanie odpowiednika światła słonecznego dyski rozgrzewały się.

Czytaj też: Ta firma zapewni loty w kosmos balonem. Poznaliśmy cenę tej atrakcji
Czytaj też: Ten laser bezproblemowo przeniknie przez ziemską atmosferę. Jak go wykorzystać?
Czytaj też: Leo Aerospace chce wysyłać satelity w kosmos na balonach

Dzięki rosnącej temperaturze spodnia część dysku przekazywała część energii tak, że cała konstrukcja zaczęła kierować się ku górze. Można więc powiedzieć, iż światło prowadziło do lewitacji niewielkich pojazdów. Zdaniem autorów projektu, nawet przy obecnych rozmiarach dyski mogłyby transportować lekkie czujniki (ważące do 10 miligramów), co powinno ułatwić m.in. prowadzenie badań związanych z klimatem.