Reklama

Mars z selfie sticka. Chiński orbiter nagrał Czerwoną Planetę z niecodziennej perspektywy

Oczywiście orbiter Tianwen nie użył do zrobienia tego zdjęcia kijka do selfie kupionego na AliExpress . Ważący 0,8 kg i mający 1,6 metra długości instrument jest niezwykle zaawansowany.

Kamera umieszczona na końcu “kijka” jest zazwyczaj wykorzystywana do monitorowania stanu systemów orbitera. To właśnie dzięki niej naukowcy odpowiedzialni za kontrolę misji mogą sprawdzać, w jakim stanie jest silnik, zbiornik paliwa czy moduły sterujące. Jak się okazuje, nie są to jedyne możliwe zastosowania.

Świadczy o tym widoczny powyżej materiał, na którym możecie zobaczyć, jak Tianwen 1 uwiecznił Czerwoną Planetę z orbity. Poza tym jego instrumenty dostarczały zdjęć Marsa w ciągu ostatniego roku. W tym czasie na Ziemię trafiło około 600 GB danych zebranych w czasie trwania misji. Co ciekawe, już wcześniej Tianwen 1 zrobił sobie “selfie” choć wtedy w grę wchodziło wykorzystywanie zewnętrznych instrumentów, a nie tych znajdujących się na pokładzie statku.

Czytaj też: Poznaliśmy firmę, która zaprojektuje rakietę związaną z dostarczeniem marsjańskich próbek

Zarówno orbiter Tianwen, jak i łazik Zhurong, który znajduje się na powierzchni Marsa, mają zebrać znacznie więcej danych. Sonda znalazła się na orbicie Czerwonej Planety w lutym ubiegłego roku. Z kolei do lądowania łazika doszło w maju, kilka miesięcy później. Na miejscu znajdują się również inne pojazdy: wysłane przez NASA łaziki Perseverance i Curiosity oraz helikopter Ingenuity.