Naukowcy z Newcastle University wykluczyli erozję wiatrową jako główną przyczynę uwalniania metanu na Marsie.

Metan może być wytwarzany z biegiem czasu zarówno drogami geologicznymi, jak i biologicznymi, a po raz pierwszy wykryto go w marsjańskiej atmosferze w 2003 roku.  Od tego czasu pojawiło się wiele spekulacji na temat źródła gazu oraz związku między jego obecnością a ewentualnym życiem na Czerwonej Planecie. Wcześniejsze badania sugerowały, że metan nie musi być równomiernie rozmieszczony w atmosferze wokół Marsa. Zamiast tego miałby pojawiać się w lokalnych, tymczasowych „kieszeniach” pod powierzchnią planety. Dodatkowej tajemniczości sprawie nadały wykryte skoki ilości metanu na Marsie.

Czytaj też: 3,5 mld lat temu na Marsie miało wystąpić potężne tsunami

Obecnie badania prowadzone przez Newcastle University wykluczyły możliwość powstawania metanu na skutek erozji skał znajdujących się pod wpływem wiatru. Zdjęcia w wysokiej rozdzielczości wykonane z orbity w ciągu ostatniej dekady pokazały, że wiatry na Marsie mogą powodować znaczącą erozję. Teraz jednak zanegowano tę teorię. Pojawiły się więc kolejne pytania: skąd w ogóle bierze się ten gaz i czy jego źródło może mieć pochodzenie biologiczne?

Zespół badawczy stwierdził, że aby erozja wiatru mogła zostać uznana za główne źródło metanu w marsjańskiej atmosferze, jego ilość zawarta w skałach musiałaby być porównywalna do zawartości węglowodorów w ziemskich łupkach. Taki scenariusz jest niezwykle mało prawdopodobny.

[Źródło: phys.org]

Czytaj też: Naukowcy odtworzyli trzęsienia ziemi na Marsie

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!