W grudniu 2018 roku Ziemia miała niezwykłego gościa. W atmosferze wybuchła ogromna kula ognia – druga co do wielkości od 30 lat i największa od czasu incydentu w Czelabińsku.

Kosmiczna skała eksplodowała 25,6 km na powierzchnią Ziemi z mocą 173 kiloton. Jest to energia 10 razy większa niż uwolniona przez bombę atomową zrzuconą na Hiroszimę. Jest to też 40% mocy tego, co miało miejsce w Czelabińsku.

meteoryt, ziemia meteoryt, morze beringa meteoryt, uderzenie w ziemię,

Meteoryt z Czelabińska zyskał rozgłos częściowo dzięki swojej widoczności. Przeleciał on nad skupiskami ludności w zachodniej Rosji i stworzył szlak, który był widoczny choćby przez telefony komórkowe. Nowy meteoryt wybuchł w samotności nad morzem Beringa. Ciężko to zobaczyć na zdjęciach – widoczna jest mała, pomarańczowa kropka pośrodku.

Czytaj też: Naukowcy zauważyli powstający niedaleko układ słoneczny

NASA w ogóle nie wykryła eksplozji, kiedy miała ona miejsce. Została ona o tym poinformowana przez siły powietrzne. Eksplozja miała miejsce w pobliżu komercyjnych tras do lotów stąd została przez inne służby zauważona.

W ubiegłym roku minęło 20 lat od czasu kiedy NASA zaczęła śledzić obiekty znajdujące się blisko Ziemi. Jak sami widzicie, system nie jest jeszcze idealny – część z nich ciągle jest niewykrywalna. Naukowcy mówią o skuteczności wynoszącej 90% do roku 2020, ale muszą oni wkrótce opracować technologię zapewniającą 100% wykryć.

Czytaj też: Mgławica Laguna robi niesamowite wrażenie

Źródło: Popularmechanics

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!