WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Na Antarktydzie padł rekord ciepła

Antarktyda kojarzy się ze śniegiem i chłodem – jest przecież zdecydowanym przeciwieństwem tropików. Niedawno odnotowano tam jednak rekordowo wysokie temperatury, niebezpiecznie zbliżające się do 20 stopni Celsjusza.

Oficjalny pomiar wykazał, iż w okolicach argentyńskiej stacji Esperanza w czwartek temperatura wyniosła 18,3 stopnia Celsjusza. Nawet pomimo faktu, że obecnie na Antarktydzie panuje lato, tego typu wartości powinny martwić.

I martwią jeszcze mocniej, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że poprzedni niechlubny rekord padł zaledwie kilka lat wcześniej, bo w 2015 roku. Właśnie wtedy termometry wskazały 17,5 stopnia Celsjusza. Światowa Organizacja Meteorologiczna alarmuje, że półwysep, na którym znajduje się wspomniana stacja badawcza, jest szczególnie podatny na zmiany klimatu. W ciągu ostatnich kilku dekad średnie temperatury wzrosły tam aż o 3 stopnie Celsjusza.

Generalnie rzecz biorąc, to właśnie najchłodniejsze regiony naszej planety, czyli Arktyka oraz Antarktyda, jako pierwsze doświadczą najbardziej widocznych zmian związanych z globalnym ociepleniem. Niestety, zanim obejmą one resztę świata, może być za późno na jakąkolwiek reakcję.