Z naszego punktu widzenia najjaśniejszym obiektem na niebie jest niewątpliwie Słońce. Ale ta gwiazda to zaledwie 10-watowa żarówka w porównaniu z kwazarami, niezwykle intensywnie świecącymi galaktycznymi rdzeniami, które są tak potężne dzięki pochłanianiu ogromnych ilości okolicznego materiału. Astronomowie odkryli najjaśniejsze kwazary, jakie kiedykolwiek udokumentowano – emitują światło niemal 600 trylionów Słońc. 

Kwazar, oficjalnie nazwany J043947.08 + 163415.7, dość wyraźnie pobił dotychczasowy „rekord”. Do tej pory tytuł należał do kwazara świecącego z równowartością 420 trylionów Słońc, podczas gdy najjaśniejsza dotychczas galaktyka jest „tylko” tak jasna jak 350 trylionów Słońc.

W jaki sposób astronomowie mogliby przegapić coś tak niesamowicie jasnego? Odpowiedź jest prosta: kwazar znajduje się w odległości 12,8 miliarda lat świetlnych od Ziemi. Został zauważony jedynie dzięki zjawisku fizycznemu określanemu jako soczewkowanie grawitacyjne. To powiększenie pozwala astronomom lepiej przyjrzeć się tak odległemu obiektowi. Za dużą część jego jasności odpowiada nagrzewający się kurz i gaz wpadające do supermasywnej czarnej dziury umiejscowionej w centrum kwazara.

Fakt, iż tak mocno świecący obiekt został zaobserwowany dopiero teraz podważa skuteczność metod stosowanych przez astronomów. Można więc przypuszczać, że we wszechświecie wciąż znajdują się dziesiątki potężniejszych kwazarów. Obecnie, ze względu na ogromne odległości, kwazary identyfikuje się na podstawie ich przesunięcia ku czerwieni. Potrzeba dokładniejszych sposobów, aby dokonać prawdziwych postępów w tej dziedzinie.

[Źródło: newatlas.com; grafika: NASA]

Czytaj też: W jaki sposób wybuch gwiazdy neutronowej może pomóc obcym się z nami skontaktować?

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej