WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Jakim cudem znikło to podwodne obserwatorium?

Bałtyckie wybrzeże na terenie Niemiec owiała ostatnio tajemnica nagłego zniknięcia podwodnego obserwatorium o wartości 330000$. Sprawą zajęły się oczywiście odpowiednie służby i na podstawie odkryć poznaliśmy już przyczynę tego incydentu. 

Czytaj też: Naukowcy obserwują pobieranie materii w kwazarach

Oczywiście „zgubienie” obserwatorium wodnego do najłatwiejszych wyczynów nie należy, ale finalnie historia nie skończyła się specjalnie oczekiwanie. Wysłani na akcje nurkowie odnaleźli bowiem jedyny dowód w postaci wyrwanego przewodu solidnej wielkości (wyżej).

To właśnie on łączył założone w 2016 roku obserwatorium Boknis Eck, które łączyło się z powierzchnią, a dokładniej GEOMAR Helmholtz Center for Ocean Research Kiel właśnie tym przewodem. To on przesłał ostatni sygnał 21 sierpnia o godzinie 20:15 czasu lokalnego, zapewniając informacje o zmianach temperatury, zasolenia, czy stężenia pierwiastków w wodzie. Wygląda jednak na to, że dłużej obserwatorium „sobie nie pomierzy”.

Wspomniany przewód odnaleziono około 24 metry pod powierzchnią wody i 1200 metrów od brzegu. Naukowcy twierdzą, że złożone z dwóch stojaków o wadze około 550 kg i 220 kg obserwatorium, było o wiele za ciężkie, aby mogło zostać odciągnięte przez zwierzę lub pochwycone przez prądy. Powód jego zniknięcia jest więc tylko jeden…

… no dobra, może i dwa, jeśli wierzycie w magie, syreny, czy cokolwiek innego przeczącego nauce. Obserwatorium po prostu zostało najprawdopodobniej skradzione i jeśli wydaje się to Wam niemożliwe, to tylko przypomnę, że przed miesiącami złomiarze ukradli dwa okręty podwodne z II wojny światowej.

Czytaj też: Nowy gatunek wielorybów odkryty u wybrzeży Japonii

Źródło: Popular Mechanics