Wiele galaktyk we Wszechświecie uznaje się za martwe i zakłada, że mogą zawierać nawet połowę gwiazd ze znanego nam obszaru kosmosu. Naukowcy wiedzą już, w jaki sposób owe galaktyki poniosły śmierć.

Zespół badaczy rozpoczął obserwację obiektów tak bardzo oddalonych od Ziemi, że ich obraz ukazywał sytuację zaledwie z trzech miliardów lat po Wielkim Wybuchu. Jak się okazało, na krawędziach galaktyk wciąż powstawały nowe gwiazdy, lecz od środka rozpoczynało się ich obumieranie. Poniższy obrazek ilustruje cały proces, możemy zobaczyć jak wyglądało przejście od momentu, w którym wiele obiektów powstawało, aż do ich końca.

hqcrq3nfvtjwdnptvrbp

Dlaczego doszło do „rdzewienia”? Jedna z najpopularniejszych teorii głosi, że strumienie energii emitowane przez czarne dziury powodują rozrzucanie materiałów budulcowych od środka galaktyk na ich boki. Wyjaśniałoby to, dlaczego proces tworzenia nowych obiektów ma się całkiem dobrze na krawędziach, podczas gdy środek jest obumarły.

Źródło: gizmodo.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej