Podczas ostatniej konferencji dla inwestorów firma Jaguar Land Rover przedstawiła plany nowej modułowej platformy zaprojektowanej do użytku zarówno z silnikami benzynowymi, jak i układami napędowymi. Mowa dokładnie o platformie Modular Longitudinal Architecture, która w przyszłości zadebiutuje w dwóch modelach – „dużym SUV-ie i dużym sedanie premium”.

Czytaj też: Elektryczny „Mustang” od Charge zachował klasyczny wygląd

I tutaj wszystko się zaczyna, bo według raportu Automotive News Europe, „duży sedan premium”, do którego odnosi się marka, będzie następnym Jaguarem XJ. Obecny XJ (widzicie go na zdjęciach) ma już na karku ponad dekadę i zostanie wycofany z produkcji w lipcu. Oczywiście to z kolei oznacza debiut nowej platformy, która ma też być bazą dla nowego Range Rovera na 2021 rok.

„Przechodzimy do MLA tak, ale to nie będzie jedyna platforma”. – powiedział projektant Jaguara, Callum Automotive News Europe. „Byłoby szalone, gdyby nie rozwijać platformy I-Pace. To nie jest najtańsza platforma na świecie, ale pierwsza platforma nieuchronnie będzie droższa niż następna.”

Co ciekawe, to samo źródło donosi, że nowy XJ zostanie wprowadzony jako pojazd elektryczny, a jego modele następnie rozszerzą się na opcje z silnikami benzynowymi. Byłoby to zdecydowanie niestandardowe zagranie, bo zazwyczaj producenci decydują się na odwrotną strategię. Na szczęście producent nie zostawił nas bez specyfikacji – według ujawnionych informacji elektryczny Jaguar XJ zostanie wyposażony w akumulator o pojemności 90,2 kWh i zasięgiem wyznaczonym do 470 kilometrów. Stanie też w szranki z konkurencją w postaci Tesla Model S, Porsche Taycan i nadchodzącym Audi E-tron GT.

Czytaj też: Elektryczny hipersamochód Battista od Pininfarina dostał facelifta

Źródło: Road and Track

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej