WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Następny supersamochód Koenigsegg bez wałka rozrządu

Mogę zaryzykować stwierdzenie, że samochód każdego z Was posiada to coś, czego nie będzie potrzebował następny supersamochód Koenigsegg. Mowa o tym czymś, co steruje zaworami każdego cylindra, czyli wałku rozrządu, więc to dosyć ważny element każdego silnika. Czym zastąpi go więc wspomniana firma?

Zacznijmy może od tego, że Koenigsegg pracuje obecnie nad nowym hybrydowym supersamochodem o wartości około 1 miliona euro w celu zwiększenia rocznej sprzedaży do kilkuset samochodów. Właśnie ten model będzie posiadał silnik pozbawiony wspomnianego wałka, co firma będzie mogła osiągnąć, dzięki swojej innowacyjnej technologii Freevalve.

Ta zastępuje wałek rozrządu zamykający i otwierający zawory silnika siłownikami pneumatycznymi, które pozwalają na znacznie większą kontrolę nad działaniem silnika. W teorii silnik z Freevalve może pracować zarówno na oleju napędowym, jak i gazie lub benzynie bez potrzeby przeprowadzania żadnych zmian mechanicznych (oczywiście nie w tym samym czasie), mogąc nawet przejść z dwusuwowego na czterosuwowy cykl.

Koenigsegg przy prezentacji Freevalve porównał wałek rozrządu do miotły… którą muzyk używa do gry na fortepianie, podczas gdy siłowniki odpowiadają oczywiście palcom. Na więcej informacji przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Czytaj też: Jeep reklamuje nowego pickupa Gladiator… miażdżąc klasyka

Źródło: Road and track