WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Need for Speed Hot Pursuit Remastered. Wystarczająco by wrócić?

Oficjalnie – Need for Speed Hot Pursuit Remastered powraca. Ale czy gra jest na tyle odświeżona, że się to opłaca?

Electronic Arts w końcu zdecydowało się ujawnić swoją produkcję. Need for Speed Hot Pursuit Remastered już prawie cały wyciekł, ale coś tam zdołano ukryć.

Zapowiedź Need for Speed Hot Pursuit Remastered

Electronic Arts udostępniło długi zwiastun z aktorami, który naprawdę się przyjemnie ogląda. Tak przyjemnie, że rzeczywiście prawie udało im się ukryć bardzo przeciętną oprawę gry na fragmentach rozgrywki.

Czytaj też: Premiera Cyberpunk 2077 już pewna. Dzieło Redów ozłocone!

Czytaj też: Głośność PS5 oraz… zapach konsoli, czyli PS5 w rękach Japończyków

Jakość Need for Speed Hot Pursuit Remastered

Need for Speed Hot Pursuit Remastered pojawi się 6 listopada na PlayStation 4, Xbox One oraz PC, a 13 listopada na Nintendo Switch. Gra zawierać będzie wszystkie wydane do tej pory dodatki: SCPD Rebel Racer Pack, Super Sports Pack, Armed & Dangerous Pack, Lamborghini Untamed Pack oraz Porsche Unleashed Pack. Razem powinno to dać 6 godzin dodatkowej rozgrywki.

Wersja na Nintendo Switch działa w rozdzielczości 1080p i 30 kl./s w trybie zadokowanym (720p i 30 kl./s w trybie przenośnym) i charakteryzuje się wyższą rozdzielczością modeli, większą liczbą obiektów, większą odległością rysowania obiektów, wyższą rozdzielczością cieni oraz ulepszonymi filmami.

Na PC, w zależności od specyfikacji komputera, dostępna jest obsługa rozdzielczości 4K i 60 kl./s, a na konsolach PlayStation 4 Pro i Xbox One X gracze mają do wyboru rozdzielczość 4K i 30 kl./s albo 1080p i 60 kl./s. Na konsolach PlayStation 4 i Xbox One w wersjach podstawowych gra działa w rozdzielczości 1080p i 30 kl./s. Wersje na PlayStation 4, Xbox One i PC, poza usprawnieniami dotyczącymi wersji na Nintendo Switch, charakteryzują się również wyższą rozdzielczością interfejsu użytkownika oraz odbić, poprawionymi teksturami, większą liczbą cząsteczek oraz usprawnionymi technikami antyaliasingu i SSAO. Szczerze? Niby dużo, ale dalej za mało, żeby zrobić efekt „wow”.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News