W Berlinie grasował złodziej butów. Winowajca okazał się bardzo zaskakujący

Christian Meyer, mieszkaniec berlińskiej dzielnicy Zehlendorf, zauważył, że spod jego drzwi zniknęły nowe buty do biegania. Mężczyzna postanowił zbadać sprawę kradzieży i odnaleźć winnego tego występku.

Meyer szybko zorientował się, że nie był jedyną ofiarą złodzieja, a poszlaki doprowadziły go do wniosku, że za kradzieżami stoi… lis. Przyłapał zwierzę na gorącym uczynku, gdy wynosiło kolejne buty z ogródka Niemca. Kilka dni później Meyer ponownie zauważył lisa. Śledząc winowajcę, dotarł do jego leśnej „skrytki”, w której znajdowało się ponad 100 butów.

Dlaczego lis kradł buty i skąd u niego zamiłowanie do popularnych „crocsów”, których kradł najwięcej? Nie wiadomo. Faktem jest natomiast, że to nie pierwsza tego typu sytuacja. W sierpniu 2019 roku, lis z Melbourne wielokrotnie odwiedził ganek pewnej kobiety, kradnąc trzy buty w ciągu tygodnia.

Czytaj też: Browarnicy chcą upijać zwierzęta hodowlane. Nie uwierzycie, w jakim celu

Z kolei para lisów w japońskim Kioto ukradła ponad 40 par sandałów, zanim złodziejski duet został zatrzymany dzięki zaangażowaniu policjantów. Tego typu historii jest więcej. W 2009 roku, w miasteczku Foehren w zachodnich Niemczech, lisica ukradła około 110 do 120 butów w ciągu jednej nocy, natomiast mieszkaniec Londynu odkrył w swoim ogrodzie siedem butów zostawionych tam przez lisa.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News