WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Nissan Micra Tekna 1.0 AT – można go pokochać

Nissan Micra Tekna 1.0 AT – można go pokochać

Producenci chcą udowodnić, że niewielkie, miejskie auto potrafi zaskoczyć użytkownika w pewnych aspektach. Takie też wrażenie odniosłem w trakcie testów Micry piątej generacji. Dlaczego Nissan Micra to samochód, który pomimo kilku minusów jest godnym uwagi modelem?

Nissan Micra – kwestie techniczne

  • Pojemność silnika – 999 cm3
  • Moc – 100KM
  • Napęd – na przednie koła
  • Skrzynia biegów – Automatyczna bezstopniowa
  • Spalanie – 5,5 – 5,9l/100km(WLTP), 6,2l/100km (pomiar własny)
  • Waga – 1105kg
  • Wymiary (Dł. x Wys. x Szer.) – 4m x 1,46m x 1,94m
  • Cena  – od 66 800 PLN (wersja Tekna)

Nissan Micra – wnętrze oraz ogólna jakość

Zacznę od tego, że nie miałem wygórowanych oczekiwań wobec tego samochodu. Wszak jest to małe, miejskie oraz niezbyt drogie auto. Jednakże zostałem w tym względzie zaskoczony. Na plus ma się rozumieć.

Materiałowe siedzenia w kolorze ciemnoszarym z pomarańczowymi wstawkami sprawiały wrażenie jakby wyjętych z samochodu z ciut wyższej półki. Odpowiednia miękkość oraz jakość materiału dawały naprawdę dobre wrażenie. Były także nietypowo wręcz, jak na segment B, wygodne przy dłuższej trasie. Naprawdę, po przejechaniu 250km bez żadnego postoju plecy ani ich zakończenie nie wołały o litość. Środowisko, z którym kierowca ma do czynienia rękami także nie odstaje jakością od całokształtu. Profilowana, obszyta skórą kierownica dawała pewność chwytu oraz nie odrzucała wykonaniem. Wszystkie przyciski sterowania multimediami były wykonane z dobrej jakości plastiku, a ich układ był czytelny i nie trzeba było się długo zastanawiać, który z nich wcisnąć, aby wykonać daną czynność.

Ogół wszystkich systemów multimedialnych także oceniam bardzo dobrze. Mimo, iż interfejs nie należy już do najnowocześniejszych, tak nadrabia prostotą sprytnie połączoną z funkcjonalnością. Mamy tu dosyć spory ekran dotykowy, wspierający łączność Bluetooth z naszym smartfonem oraz obsługę Android Auto.

Jedynym zastrzeżeniem, jakie mam do systemu inforozrywki, jest brak języka polskiego w menu umieszczonym na wyświetlaczu między zegarami.

Wartym zatrzymania się jest system audio w Nissanie Micra. Gra on co najmniej dobrze. Dużą częścią tego sukcesu jest system Bose Personal – głośniki umieszczone w zagłówku fotela kierowcy. Przyznam, że spotkałem się z takim rozwiązaniem po raz pierwszy, lecz od razu zdobyło ono moją sympatię. Dźwięk dobywający się z systemu audio był czysty i przestrzenny. Bas nie był wyolbrzymiony, a dźwięki wysokie nie rozrywały bębenków w uszach. Mówiąc krótko, sposób dostrojenia zestawu był przyzwoity. Niestety, najlepsze doznania muzyczne mógł poczuć tylko kierowca, gdyż tylko w jego zagłówku umieszczone zostały głośniki. Z tyłu zaś nie było ich wcale.

Deska rozdzielcza była pokryta pomarańczową eko-skórą. Chociaż na zdjęciach może to wyglądać dosyć słabo, tak moim zdaniem komponuje się to całkiem dobrze z innymi pomarańczowymi akcentami, których jest pełno oraz pięknym lakierem. Ale o nim za chwilę.

Jedną z niewielu co prawda rzeczy, które nie zaskarbiły sobie mojej przychylności, były klamki wraz z zamkami w tylnej parze drzwi. Mimo, iż sprytnie wkomponowane w całokształt tego niewielkiego auta, tak ich wykonanie pozostawiało sporo do życzenia. Plastik, z którego zrobione były klamki, nie należał do najprzyjemniejszego w dotyku ani nie sprawiał wrażenia dobrego tworzywa. Gorszy jednak był dźwięk zamykania drzwi. Kolokwialnie przyrównałbym to do zamykania opadniętych na zawiasach drzwi w zmęczonym życiem samochodzie.

Bagażnik w Nissanie Micra może zaskoczyć rozmiarem. Gdy pierwszy raz podniosłem jego klapę, niemało się zdziwiłem. Jego pojemność, jak na auto miejskie, była zadowalająca.

Jak jeździ Nissan Micra?

Jednostką napędową będącą sercem miejskiego Nissana jest turbodoładowany silnik o pojemności 1.0 o mocy 100 koni mechanicznych. Zespolony jest z napędem na oś przednią za pomocą automatycznej skrzyni bezstopniowej.

Jakie daje to wrażenia z jazdy? Moim zdaniem, nie można stwierdzić, że samochód jest ślamazarny. Wszak 100 koni mechanicznych w samochodzie o wadze lekko ponad 1 tony to całkiem dobry wynik jak na dzisiejsze standardy. Takie parametry dają Mikrusowi sporo żwawości w mieście, jak i poza nim. Przyspiesza, jak na mieszczucha, bardzo przyjemnie. Przyczynia się do tego także przyjemnie działająca, bezstopniowa skrzynia, która dobrze radzi sobie ze zmienianiem nastawu zarówno przy jeździe miejskiej, dynamicznej, jak i trasowej. Do dobrego zachowania w zakrętach przyczyniają się spore, 17-calowe felgi na oponach o niskim profilu.

Nissan Micra wygląd zewnętrzny

Mimo, iż japoński mieszczuch ma już 4 lata, czyli nie jest już najświeższym modelem na rynku, nadal broni się swoim wyglądem. Przód wyprofilowany jest zadziornie, agresywnie. Maska opada w dół pod dużym kątem, co komponując się z długimi lampami przednimi, dobrze wpisującymi się w koncepcję wyglądu całego samochodu. Piękny, metaliczny, pomarańczowy lakier w testowym egzemplarzu potęgował całościowy efekt. Sprytnie ukryte klamki w tylnych drzwiach także przyzwoicie komponowały się w bryle samochodu. Dodatkowo, czarne wstawki na drzwiach czy przy tylnej szybie oraz 17-calowe czarne felgi dodają Nissanowi Micra dodatkowego pazura. Reasumując, wygląd Nissana Micry oceniam pozytywnie. Całość bryły samochodu jest spójna, ciężko jest się doszukać na niej elementu, który by rażąco nie pasował.

Czy Nissan Micra jest samochodem godnym naszej uwagi?

Aspektów, które wpływają na całościowy odbiór samochodu, jest wiele. Jak już wcześniej wspomniałem, do Nissana Micry podchodziłem sceptycznie. Nie do końca byłem przekonany do koncepcji auta miejskiego z niewielkim, „wyżyłowanym” silnikiem i nowej konstrukcji skrzynią bezstopniową. Jednak już od pierwszych kilometrów to auto mnie zaskoczyło. Bardzo przyjemne prowadzenie i przyspieszenie.

Zaskakującą była też szeroko pojęta wygoda użytkowania samochodu. Od foteli (może z wyłączeniem tylnej kanapy), przez system inforozrywki i inne udogodnienia, takie jak klimatyzacja, elektryczne szyby czy podgrzewanie foteli przednich. Przez pierwsze minuty spędzone w samochodzie miałem wrażenie, że nie muszę uczyć się jak używać tego wszystkiego ze względu na ich prostotę. Dodatkowymi atutami są także spory jak na gabaryty auta bagażnik czy spójny i ładny wygląd.

Nissan Micra – jestem na tak, czy nie?

Oczywistym jest, że każdy samochód ma swoje minusy –  także i ten. Słabe wykonanie tylnych klamek, niezbyt przyzwoity plastik na boczkach drzwi czy malutka ilość przestrzeni na tylnej kanapie – to jedne z nich. Ale czy przeważa to szalę odbioru tego samochodu na minus? Moim zdaniem nie.

Pod względem wygody podróży kierowcy, czyli najważniejszego członka „załogi”, oceną byłaby zasłużona piątka. Do tego niecodzienny wygląd z zewnątrz, tak samo jak i wnętrza samochodu… Wszystko to kupuje moją sympatię do tego auta.