Brak odpowiedniego zaciemnienia w pomieszczeniu może zniszczyć seans na telewizorze (przypominam o haniebnym „ciemnym odcinku” Gry o Tron), ale znacznie bardziej wpływa negatywnie na projekcje z nawet świetnych projektorów. Wyblakłe kolory i ewidentna nijakość w świetle dnia nie jest jednak domeną zapowiedzianego właśnie modelu Epson LS500. 

Czytaj też: Opracowano system generujący animacje na podstawie scenariusza

Epson zapewnia nas, że projektor LS500 został wyposażony w tak świetny moduł laserowy, że kondycja obrazu nie zostanie zachwiana nawet w jasnych pokojach. Wszystko za sprawą autorskiej technologii projekcji 4K Pro-UHD 3LCD, dynamicznego współczynnika kontrastu 2 500,00: 1 i przetwarzania HDR, które zapewnia „wyjątkowo jasny, kolorowy i ostry obraz”.

To jednak nie koniec listy zalet LS500. Na jego pokładzie nie zabrakło wejścia HDMI 2.0, czy obecności Google Assistant, który umożliwia bezproblemowe podłączenie się do systemu operacyjnego Android TV i oglądania treści np. z Netflixa.

Wiemy, że LS500 zadebiutuje na rynku w pierwszym kwartale 2020 roku w dwóch wersjach. 100-calowy wariant będzie kosztował 4999$, a ten 120-calowy cały tysiąc dolców więcej, ale to dopiero w nim otrzymamy wspomnianą technologię „ekranu odrzucającego światło z otoczenia”, który wykorzystuje technologię warstw optycznych do kompensacji oświetlenia w pomieszczeniu.

Czytaj też: Asus F1 – test projektora zmieniającego zasady gry

Źródło: New Atlas

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej