Podczas E3 pojawił się zwiastun Halo Infinite. Nareszcie dowiedzieliśmy się czegoś więcej o samej grze.

Halo Infinite od dłuższego czasu było niewiadomą. W sieci można było nawet natrafić na żarty, w których mówiono, że 343 Industries tak naprawdę dłubie sobie na grą, ale nie ma bladego pojęcia o czym ona będzie. Cóż, przynajmniej na to wskazywały, póki co dostępne materiały, z których niemalże nic nie dało się wywnioskować. W końcu jednak jest! Oto zwiastun, który częściowo wprowadza nas w fabułę nowego Halo.

Czytaj też: Akcje CD Projekt o rekordowej wartości po zapowiedzi Cyberpunk 2077

Autorzy jeszcze niedawno chętnie wypowiadali się na temat crunchu i tego, że kompletnie ich on nie dotyczy. Gra ma być skończona kiedy twórcy uznają, że skończyli. No i chyba w końcu ktoś dał im znać, że mają jakiś termin wydania, bo nowe Halo Infinite zadebiutuje jako tytuł startowy dla Xboksa z Project Scarlett. Czy tym razem widać, że twórcy coś dłubali przy grze?

Dość długi zwiastun trzyma w napięciu i podczas oglądania mogą nam towarzyszyć przeróżne emocje. Master Chief powraca i to co zastaje nie napawa optymizmem. Zdaje się, że ludzkość straciła niemalże wszystko i teraz będzie trzeba to odzyskać. Ciekawi mnie czy gra będzie dobrym momentem do wskoczenia do serii? Poprzednie odsłony są odświeżone jednak czuć w nich, że ogrywamy coś starszego, przez co dalej nie wszyscy mogą się przekonać do tej serii.

Skoro to tytuł startowy dla nowej generacji, to jak prezentuje się oprawa graficzna? Moim zdaniem jest ładnie, ale przysłowiowych czterech liter nie urywa. Największe wrażenie zrobiło na mnie zbliżenie na hologram. Wszystko to odbyło sie płynnie i z utrzymaniem wysokiej jakości wyglądu całej gry.

Czytaj też: Fallout 76 z trybem Battle Royale i ludzkimi NPC!

Źródło: wccftech.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej