WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Nvidia zaprezentowała narzędzie FrameView do śledzenia wydajności karty graficznej

Wczoraj Nvidia postanowiła wyciągnąć po raz kolejny rękę do graczy i po dosyć starym już OC Scanner do podkręcania karty graficznej, zaprezentowała narzędzie FrameView do niczego innego, jak pozyskiwania statystyk podczas gdy z tego, jak radzi sobie nasza karta. 

Czytaj też: Produkcja procesorów Ryzen 3000 idzie, jak po maśle

Obecnie FrameView znajduje się w wersji Beta i jest dostępny do pobrania z oficjalnej strony. Zachowuje kompatybilność zarówno z tradycyjnymi grami, jak i tymi w VR, 32- i 64-bitowymi systemami operacyjnymi oraz następującymi API: DirectX 9, 10, 11 i 12, OpenGL i Vulkan. Bazuje przy tym na znanym Wam zapewne narzędziu PresentMon, ale w przystępniejszym i bardziej zaawansowanym wydaniu. Współpracuje zarówno z kartami NVIDIA, jak i AMD, ale w przypadku tego drugiego nie zapewnia dokładnych danych o poborze energii przez sam rdzeń graficzny i podzespoły na laminacie.

Użycie FrameView jest proste. Włączamy aplikację (powyżej), ustawiamy klawisz aktywacji lub dezaktywacji nakładki i jeśli zechcemy sprawdzić statystyki, aktywujemy po prostu nakładkę już w grze. Ta przedstawia nam całą masę informacji, a Nvidia twierdzi, że ten program oferuje „wyższą dokładność, niż większość innych metod i narzędzi”. Poniższe statystyki widzimy zarówno na bieżąco, ale możemy również zrzucić je do pliku tekstowego.

W dwóch kolumnach widzimy (po lewej) wyrenderowane i (po prawej) wyświetlone na naszym monitorze klatki na sekundę. U mnie na przykład są obcinane do 90 FPS, aby moduł FreeSync mógł zadziałać. Niżej znajdziemy podobny podział na odsetek 90, 95 i 99-procentowy, który może wykazać mikro-przycięcia i choć nie mam pojęcia, co oznacza „drop”, to wyjaśnienie CHP i TGP mamy w programie. Te wyświetlają kolejno moc pobieraną przez sam rdzeń graficzny i całą płytę główną.

Czytaj też: Seria Radeon RX 5700 bez wsparcia CrossFire

Źródło: Nvidia